Zbyt idealny film
W filmie zbyt idealnym, świat jak z pocztówki,
Barwy nasycone, bez szarzyzny nutki,
Krople deszczu błyszczą, jakby z kryształu,
W każdym kadrze blask, brak tu problemu,
Bohater wręcz doskonały, każdy ruch przemyślany,
słowa jak miód spływają, bez grama fałszu,
Miłość jak z kartki, bez szram i pęknięć
Wszystko ma sens, nic na pozór przestrzeni nie burzy.
Ale gdzie prawda, gdzie życie bez fałszu
Gdzie potłuczone lustra, gdzie rany po upadku?
Czy w zbyt pięknym obrazie, duszy krajobraz znajdziesz
Czy tylko obrazy, w których brak sensu?
Cisza idealna wypełnia każdy moment,
Bez krzyku, bez śmiechu, bez przykrego lamentu
uśmiechy jak maski, pozbawione szczerości,
Kroczy po linie, byleby gruntu.
Zbyt idealny film jak sen na jawie,
Bez pęknięć, bez rys, bez chwil wytchnienia,
Ale prawdziwa magia tkwi w niedoskonałości
W tym, co niespodziane, co budzi tęsknotę
Bo życie to symfonia, pełna kontrastu
Gdzie smutek miesza z radością, tworząc harmonię
Gdzie każda skaza to nuta w pięknej symfonii
A idealny film traci w swej prostocie.
Więc niech światło zgaśnie, niech cienie tańczą,
Niech prawdziwe życie na ekranie gra,
Bo w zbyt idealnym filmie, w tej czystości,
Brakuje duszy, co w chaosie rozkwita i trwa.
Komentarze (5)
no w takim sensie, że dużo tu słów, a mało treści
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania