Zbyt wcześnie odeszłaś
Rozstałam się z tobą
Już dawno.
Pamiętasz co miałam wtedy na sobie?
Wszystko.
Cudowna kłótnia,
Urwana w połowie
I dźwięk akordeonu
W nocnym barze
Były końcem.
A później Van Gogh.
Wróć do mnie,
Wtedy byłam młoda
I nie myślałam,
Że będzie mi cię brakowało...
Zbyt wcześnie odeszłaś.
Traktowałam cię jak głos,
Ten niepotrzebny,
W moim umyśle.
Żałuję.
Ale powiedz mi,
Czy pamiętasz, kiedy byłaś
Wspólniczką mojej bezsenności?
Kiedy każda zagrana przez nas scena
Była uważana za największe szaleństwo?
Kiedy bałyśmy się wspólnej śmierci,
Takiej całkowitej?
Pamiętasz jak było pięknie?
Wróć, proszę,
Zażarta niezgodo
Na ten świat.
Komentarze (19)
Wiersz posiada szczyptę tajemnicy.
Jak dla mnie 5.
Dziękuję pięknie. :)
Chyba nie potrafię komentować wierszy, ale mi się podobało : ) 5
Dziękuję! :)
MYŚLĘ, ŻE TO REN! :D bardzo mi się podoba, pewnie zaczęłabym tworzyć coś podobnego dopiero po n-tym kieliszku, a tu proszę! Takie cuda! I to (prawdopodobnie xd) na trzeźwo! Zuch dziewczyna! ❤️
To wcale nie Ren. ;-; xD
Najlepsze rzeczy zawsze wychodzą po alkoholu. XD Ale to było na trzeźwo. Chyba ze moje pijaństwo osobowościowe się liczy xD Dziękuję ❤
O-Ren Ishii, aktualnie jestem w SZAMPAŃSKIM :D nastroju na samą myśl, że mogę zacząć oblewać matury za dwa tygodnie. Jeśli masz alkohol w osobowości, to ja będę nałogowcem twoich wierszy :3
marcepanowypotwor ja już nałogowo czytam te wiersze... I polecam :D
Uzależniam, ale łatwo wyjść z tego nałogu. XD to miłe bardzo, bardzo ❤
A już myślałam, że to Ren... To komu teraz dam tę piąteczkę? :( Eh, zostawię ją po prostu pod wierszem xD
Omg xd Dziękuję! :3
No, to na pewno Ren, tym razem już nie można mieć wątpliwości. :D Zresztą, jak zawsze w dobrym stylu, 5. :)
Dziękuję pięknie! :)
"Pamiętasz co miałam wtedy na sobie?" - przed "co"
"Pamiętasz jak było pięknie?"- przecinek przed "jak"
Bardzo dobry wiersz, niesamowicie klimatyczny. Zwłaszcza druga strofa przypadła mi do gustu. Zakończenie też niczego sobie, zostawiam 5 :)
Dziękuję bardzo, Rasiu. :)
Kiedy każda zagrana przez nas scena
Była uważana za największe szaleństwo?
Kiedy bałyśmy się wspólnej śmierci,
Takiej całkowitej?
Pamiętasz jak było pięknie?
Wróć, proszę,
Zażarta niezgodo
Na ten świat.
A, wiesz: też tęsknię za tymi czasami. Bo chociaż dużo pięknej dziecinnej złości i słabości w tej nieukierunkowanej w nic, bo we wszystko, sile.
I to przeświadczenie, że przecież mogę zmienić Świat! Na swoje. Upór, którego się wyzbyliśmy był przede wszystkim uroczy. :)
O-Ren Ishii, najpierw: że mogę zmienić. Ja i kilku innych. I że zmienimy.
Potem, że mogę zbudować sobie niszę, skoro jestem wpisana w okrąg. Zbudować swój mały świat.
Potem, że to tylko wypaczenie wszystkiego, czego pragnęłam.
A wiesz, mi - zanim zaczęło się wydawać, że mogę zmienić świat, że mogę cokolwiek...zaczęło się wydawać, że nic nie mogę zmienić
Szybko mi pokazano, co i jak
Bo dzieckiem jeszcze byłam gdy zarżnięto mi moralność, złamano kręgosłup i zmieniono nadwrażliwość we wrażliwość. Tylko mnie tyle trzymano w zakładzie psychiatrycznym, no nawet na święta i sylwestra, bo długo im mówiłam, że pierdolą od rzeczy i że jestem z nich niekontent.
Ale wyszłam już z przeświadczeniem, że w takim świecie, można się tylko zabić.
Dalej przyszłość stworzyła mi po temu świetne warunki.
Dopiero potem był czas by sobie uświadomić, że umiera się dla siebie, a nie żeby zmienić świat, bo to nic nie zmieni, i tu dopieeeero: że mogę zmienić! Ja i kilku innych. I że zmienimy.
Czyli tak samo, ale inaczej.
Niemampojecia96 godzinę temu
Kiedy każda zagrana przez nas scena
Była uważana za największe szaleństwo?
Kiedy bałyśmy się wspólnej śmierci,
Takiej całkowitej?
Pamiętasz jak było pięknie?
Pamiętam : ).
Niemampojecia96, też byłam dzieckiem, kiedy zaczęło mi się wydawać, że nie mogę zmienić nic. Tym bardziej - tęsknię za niezgodą ze światem, czy na ten świat. Moralność mam naderżniętą jedynie. Tak do połowy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania