zdążyć przed szarością
nie nosiliśmy w sobie win, one zatarły się w szarości,
w którą wmalowały nas niedokończone pejzaże
ze strychu mojej mamy.
a dobrą miała rękę do pędzli. pewną, że zdąży
z każdym obrazem.
jednocześnie rysował się zupełnie inny szkic,
w nim nie było letnich fal bałtyku,
raczej jesienne sztormy.
tego mama nie zdążyła przenieść na płótno.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania