Zdrada automatu — margines

[Zgaś silnik. Zaufaj maszynie.]

 

Podjeżdżam pod myjnię jak pod punkt usługowy spokoju – na minuty.

Tablica programów świeci: standard, premium, wosk, połysk.

Połysk – dopłata za nadzieję.

Biorę środkowy – żeby potem nie mieć pretensji do siebie.

Terminal przyjmuje płatność. System lubi prostych ludzi.

Przede mną SUV. W środku dziecko liczy pianę, jakby to był park rozrywki.

Za mną ktoś w dostawczaku trąbi raz, krótko. Chce już być po.

Strzałka prowadzi mnie w tunel – wąski jak decyzja.

STOP – czekaj.

„Proszę zaciągnąć hamulec.”

Zaciągam.

„Proszę nie wysiadać.”

Nie planowałem. Miło, że ktoś dba.

Gaszę silnik.

Nic ode mnie nie zależy.

Dwa – pierwsze uderzenie wody w szybę.

Dwa – piana zasłania świat.

Cztery – siedzę i nie wiem, czy to jeszcze usługa, czy już przerwa.

Szczotki wjeżdżają jak ramiona, które znają swoją pracę.

Dociskają. Szorują. Udają czułość. Mają zadanie.

Nie drgnę. Jakby to miało znaczenie.

Wycieraczki włączają się same. Zdrada automatu.

Szyba skrzypi.

Płukanie przychodzi jak ulga – bez obietnic.

Wosk spływa równą warstwą. „Na dłużej” w płynie.

Suszenie hałasuje – udaje finał.

Powietrze bije w karoserię, jakby chciało mnie poprawić.

Światło wraca. Strzałka – jak rozkaz.

Silnik odpala posłusznie.

Wyjeżdżam czysty, jak po krótkiej rozmowie, w której nic nie powiedziałem.

Zatrzymuję się na sekundę. Kierownica zimna. Metal konkretny. Skóra przywiera.

Na lakierze połysk. W środku to samo.

Program zakończony. Stan bez zmian.

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Mona Demona 2 miesiące temu
    Bardzo dobrze uchwycone poczucie oddania kontroli: wszystko działa poprawnie, a jednak nic się nie zmienia.

    Ps. Ten kto daje te jedynki, powinien dostać w zęby! 😅 Podbijam ocenę.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Stempel: „ZATWIERDZONE DO PUBLIKACJI”.😂
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki, Mona. O to chodziło: wszystko działa, a i tak stoisz w miejscu.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    To jak z ludźmi, zabiegi kosmetyczne, estetyczne, barberzy i fryzjerzy. A w środku dalej brzydcy.

    Ba dum, tsss.

    Dobre. 2 2 4 też na myjni. Spróbuję w sylwestra złapać ten rytm na kuchni.
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dwa – sól „na oko”, czyli na wiarę, że gość nie ma podniebienia.
    Dwa – patelnia syczy jak komentarz, sos gęstnieje z ambicji.
    Cztery – talerze lecą taśmą, palce pamiętają gorąco, blat mówi: wrócisz, zawsze wracasz.
  • JagVetInte 2 miesiące temu
    NinjaC "wrócisz, zawsze wracasz. Nie masz wyjścia."

    Oj, pamiętają, ale już się tak przed nim nie uchylają 🙂

    I to jest dobra gastrominiatura
  • Vesper Sienna 2 miesiące temu
    Choć rzadko komentuję, od dłuższego czasu obserwuję Twój profil i wyraźnie widzę postęp w jakości tekstów. Gratuluję rozwoju, Twoje publikacje są coraz lepsze i bardzo przyjemne w czytaniu ♥️
  • NinjaC 2 miesiące temu
    Dzięki Vesper

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania