Że.

Nauczyłem się ciebie, nie że na pamięć.

Że obudzisz mnie nad ranem,

kiedy nawet wróble jeszcze chrapią,

a ja bezbłędnie podam proporcję i dawkę,

sam stając się ledwie początkiem.

Że za czterdzieści osiem lat – i pół –

nadal będziemy szukać się o dziwnych porach,

uśmiechać oczami,

kiedy tylko to drugie świeci się na zielono.

I wiedzieć, kiedy przestanie.

Kiedy przestać.

 

Nauczyłem się milczeć przy tobie,

nie na wyrywki, że zawsze.

Tykać tak bardziej, jak zegar na ścianie,

jak piasek przesypujący się między trybami,

a koniecznością.

Wiedzieć kiedy mogę, a kiedy lepiej już nie

i jak rozróżnić każdy twój oddech, pod wodą.

 

I ty mnie też, trochę.

Na słowo honoru, na taśmę.

Na klej, który przyczepił się do palców,

kiedy spotkały się nasze zwątpienia.

Średnia ocena: 2.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (17)

  • Sufjen 3 miesiące temu
    To taka unikalna, dedykowana poezja premium? Niedostępna nigdzie indziej? 🤣

    Poważnie mówiąc, bardzo zacne to, Szalej - bardzo Twoje stylowo, a jednocześnie... po prostu pięknie operujesz słowem.
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Tutaj sprawdzam odbiór. Jak się przyjmie, idzie dalej :)
  • Sufjen 3 miesiące temu
    Szalej. Nie powiem, ciekawa idea
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Sufjen nie każdy przeszczep się przyjmuje, niestety. Miałeś stąd uciekać 😆
  • Sufjen 3 miesiące temu
    Szalej. Przyciągnęła mnie poezja 😂
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Sufjen jestem jak magnez, to fakt :)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Mam mieszane uczucia. Spróbuję zebrać swoje odczucia, choć nie sądzę bym umiała je jakoś uzasadnić.
    Z jednej strony to jest dość klarowne, co uważam zwykle na plus. No ale to nie jest jagodowa klarowność. Jakbyś dopuścił jakiegoś trzeciego. I są tu momenty, które bardzo mi leżą. Np. te które mówią nauce wyczucia:
    "I wiedzieć, kiedy przestanie.
    Kiedy przestać."
    "Wiedzieć kiedy mogę, a kiedy lepiej już nie".
    I końcówka bardzo bardzo.

    A jednak jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to słabsze niż (wczoraj/kiedyśtam). Nie potrafię uzasadnić ani udowodnić. Ba, nie jestem nawet pewna tak do końca. Ale takie ulotności odczułam.
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Coś w tym jest. Choć ja bardziej początek, do "kiedy przestać". Sam pomysł nie wyjdzie mi z głowy, bo go nie wykorzystałem - więc wrócę.
    Hm... I jest ktoś nowy, jakaś nowa otwartość. Wiesz kto... I to też dlatego trochę, trochę poza mną i Jagoda.
  • stereo_dream-dolby-C 3 miesiące temu
    Tak, jako się wyrażałem na zapleczu.
  • Szalej. 3 miesiące temu
    A mahomet prorokiem jego.
    I jego mafia też. Dzięki :)
  • Bajeczna 3 miesiące temu
    " Podam proporcję i dawkę" czy chodzi o lekarstwa Szalaj? hm... Ciekawie napisane , tak na poziomie ..
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Szalaj?
  • Bajeczna 3 miesiące temu
    Pisząc Szalaj pytałam Ciebie. Ok powinno być tak : Szalaj, czy chodzi o jakieś lekarstwo? nie ,ze lekarstwo nazywa sie Szalaj IoI
  • Szalej. 3 miesiące temu
    SzalEj... Dlatego pytam. Jest wyraźnie napisane... Dlatego się śmieje... Szalaju 😆
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Nie chodzi o lekarstwo... To metafora :)
  • Bajeczna 3 miesiące temu
    ok SzalEj...;)
  • Szalej. 3 miesiące temu
    Dziękuję :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania