Ze sceny
Przepływają obrazy przed moimi oczami
chcesz czy też nie chcesz
uczucia przenikają przez serce
brzegi rzeki szemrzą
oceniają i sumują.
A ja:
spoglądam na zachodzące słońce
co przypomina upływający czas
kiedyś przejdę tam za horyzont
Zgaśnie mego istnienia blask
świat tego nie zauważy
ma przecież ważniejsze sprawy
tylko pobliskie trzciny zaszumią
pożegnalną melodię
kołysząc ptaki do snu.
*
Ja niewolnik tego teatru
odejdę ze sceny za kotarę
na wieczną przerwę
z której nikt nie wraca
chyba że w snach
tych najbliższych
ukochanych.
04-05.02.2026 r.
Komentarze (5)
ja główny aktor
tej sceny
stworzony na podobieństwo...
nie zejdę bezowocnie
zostawię sny
o pięknym jutrze
które mnie prowadziły
...
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Dziękuję 🌻
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania