Ze sceny

Przepływają obrazy przed moimi oczami

chcesz czy też nie chcesz

uczucia przenikają przez serce

brzegi rzeki szemrzą

oceniają i sumują.

A ja:

spoglądam na zachodzące słońce

co przypomina upływający czas

kiedyś przejdę tam za horyzont

Zgaśnie mego istnienia blask

świat tego nie zauważy

ma przecież ważniejsze sprawy

tylko pobliskie trzciny zaszumią

pożegnalną melodię

kołysząc ptaki do snu.

*

Ja niewolnik tego teatru

odejdę ze sceny za kotarę

na wieczną przerwę

z której nikt nie wraca

chyba że w snach

tych najbliższych

ukochanych.

04-05.02.2026 r.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Marzena 5 miesięcy temu

    Smutne

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Udzieliła mi się ponura atmosfera ostatnich dni.

  • andrew24 5 miesięcy temu

    ...
    ja główny aktor
    tej sceny
    stworzony na podobieństwo...
    nie zejdę bezowocnie
    zostawię sny
    o pięknym jutrze
    które mnie prowadziły
    ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Dziękuję za poświęconą uwagę i podpowiedź. Wzajemnie, pogodnych dni mimo zimowych kaprysów pogody

  • andrew24 5 miesięcy temu

    Sokrates
    Dziękuję 🌻

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania