Ze stróżówki

– Musinek! Do nogi!

– Hau, hau!

– Cio ślychać, Musinek?... Mów!

– Hau, hau! Nikogo nie ma!

– Jak to? Nie widzialeś? A odziutowieć nie lecial? Lecial. I mój wujek pomachal nam cholągiewką... Ty klamciuśku. ty...

– Wrrrr! Wrrrr!

– Musinek! Cio lobiś?!

– Hau, hau, nikogo nie ma! Hau, hau!

– Śpokój! Pać, cio ślobileś! Doble śpodnie byli... A telaś?... Pać! Pać, ty chuju! O, tu, pać, chuju, tu!

– Hau, hau! Nikogo nie ma!

– Śpokój, mówilem!... Maś tu nitkę, iglę, i sij...

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (38)

  • yanko wojownik 1125 7 miesięcy temu
    Radosne, bardzo bardzo:)
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Dzięki! :)
  • Szpilka 7 miesięcy temu
    Hahahhaha, taki mały i już brzydkie słowa zna ?
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Może i mały, ale już całkiem dojrzały, a może i trochę stary, tylko z wadą wymowy? Myślałam, że w tytule jest sygnał, kto tu z kim rozmawia.
  • Szpilka 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery

    Aha, sorry, jakoś mi tytuł uleciał. To spoko loko, kląć już może ?
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Szpilka, ?
  • Grain 7 miesięcy temu
    nie ma to jak fucha stróża
    chociaż płaca jest nieduża
    można zapić zakutasić
    radio włączyć i zagasić
    i dorabiać tak do renty
    prze nikogo nie kopniętym
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Haha, no i można pospać w pracy.
  • 00.00 7 miesięcy temu
    Zmyliło dziecinna wypowiedź o wujku. Na żywo musi to być prawdziwy skecz, bo to poważna wada wymowy. ??
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Bo to był leciwy latający wujek...
  • 00.00 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery A, to zmienia postać rzeczy. Nie mniej zabawne wyszło. ?
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    W takim razie - miło mi:)
  • Narrator 7 miesięcy temu
    Niesamowite, że tak też można pisać... Bardzo pomysłowe i oryginalne, tylko nie rozumiem tytułu.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    "Ze stróżówki" to odpowiednik takich ewentualnych tytułów: "Z warzywniaka", "Z pierwszego pietra", "Z parku".
    Tytuł powinien naprowadzać, że jest to historia stamtąd.
    Stróżówka to budka lub pomieszczenie, w której przebywa stróż.
    Synonimy do słowa stróżówka: dyżurka, portierka, portiernia, służbówka.

    :))
  • Bajkopisarz 7 miesięcy temu
    Jakby to była rozmowa dziecka z pluszowym psem, to byłoby na swój sposób urocze, ale także oczywiste. Natomiast kiedy to jest rozmowa starego stróża z żywym zwierzęciem, to robi się znacznie ciekawiej. Dziadek dziecinnieje całkiem, a pies przejmuje nie tylko stróżowanie nad powierzonymi dobrami, ale też opiekę nad stróżem ;) Może to już mniej urocze i zabawne, a takie z prozy życia, choć podane w żartobliwej formie.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    W moim odczuciu pokazana jest tu naiwność i dobroć. Ten stary człowiek, nawet jak brzydko nazywa swojego (być może jedynego) przyjaciela, rozczula, bo jest dobry. I zamiast go ukarać - pokazuje jak naprawić szkodę. Jest to oczywiście nie do zrobienia przez psa. Pewnie mu pomoże.
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Jakby mu dał chociaż maszynę do szycia, może by i sił, a tak... hau hau :)))))
    Masz pomysły:))
    A ja mam pytanie do Ciebie, tylko chciałabym je zadać prywatnie. Czy mogłabyś mi podać swojego maila?
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Haha! Możliwe, że na maszynie by sił:)
    Maila mogę podać. Możemy się umówić na jakąś konkretną godzinę, zamieszczę go w okienku przy jakimś tekście, Ty sobie go skopiujesz, a później usunę korzystając z edycji.
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery
    Fajnie. To kiedy i przy jakim tekście? :)
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Piecuszek , teraz, przy tym. Za dwie minuty będziesz miała mój mail, pobędzie pod opowiadankiem kilka minut.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Piecuszek, już.
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery
    nie widzę :(
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    to się spóźniłam:(
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Możemy spróbować jeszcze raz, ale teraz nie odchodź od komputera i odśwież stronę za trzydzieści sekund, Ok? Jak odpowiesz OK, czas - start:)
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery
    Jestem
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery
    Już:))))
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Piecuszek
    OK! :)
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery
    Wysłałam Ci mail:)
  • Dekaos Dondi 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery↔Bardzo na Tak, jestem:))→Przedziwny tekst:))↔Pozdrawiam:)↔%
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    E, nie taki przedziwny... Dzięki za % :)
  • Florian Konrad 7 miesięcy temu
    tak mi się skojarzyło: https://www.youtube.com/watch?v=nKoqGkB9l3A
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Piękny obraz i pieśń. Bardzo lubię Kaczmarskiego.
  • Florian Konrad 7 miesięcy temu
    O- to masz taki jak ja, czyli bardzo dobry gust :)))))))
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Wiem:))))
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Moja Droga... nie rozśmieszył dialog a zasmucił. Stróżówka i pies - to już wystarczający wymowny symbol samotności. Dołóżmy jeszcze wadę wymowy... i popłakać się można nad losem stróża.
    Dobrze, że ma psa.
    A Ty, jak mało kto, oplatasz emocjami teksty i czytelników.
    5!
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Wrotycz, na pewno jest tu pokazana samotność. Rozmowa z psem, a też konfabulacja (wujek machający chorągiewką z odrzutowca). Gdyby nie tytuł, opowiadanko byłoby śmieszne, bo rzeczywiście, jak zauważyło kilka osób, można byłoby pomyśleć, że to dziecko bawi się z psem, a nawet psem-maskotką. Wtedy samo użycie wulgaryzmu byłoby tą komiczną stroną.
    Mam nadzieję, że zwrócenie się do psa z poleceniem: sij (szyj) wywołało jednak Twój uśmiech. A może i to, że pies nie znosi bujania. Myślę, że dlatego poszarpał nogawkę, bo już nie mógł słuchać o tym nieszczęsnym "wujku z odrzutowca".
  • Wrotycz 7 miesięcy temu
    Trzy Cztery, kiedyś mnie nauczono, jak ogromną rolę ogrywa tytuł, jakie jest zadanie, szczególnie w krótkich formach. Tutaj od razu ustawił scenerię.
    Zauważyłam oczywiście poziom intelektualnego rozwoju i wulgaryzm, a nawet powiem Ci więcej, małe dzieciaki w lot łapią wulgi i namiętnie powtarzają, widząc zdziwienie, zaskoczeniu w oczach rodziców : )
    Taki jeden trzylatek wczoraj u znajomych namiętnie powtarzał: kulwa, kulwa, kulwa .
    Zmieszani rodziciele tłumaczyli, że na pewno z przedszkola ów nabytek językowy :)))
    Świetna scenka!
    U Ciebie o niebo lepsza, bo tytuł zebrał (tak jak powinien) cały sens tekstu. Kontrast i konsekwencje.
  • Trzy Cztery 7 miesięcy temu
    Dzięki, Wrotycz!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania