ze wsi o wsi dla wsi
był chłopak do żeniaczki
po wojsku wstrzelany ślepakami
łatwy do wyrwania od maślanego bijaka
a ta przepióreczka uskrzydlona wróblem w garści
nie latała po panieńskiej rosie na dziesiąty zagon
bo ojciec zagroził że pod kartofle książki przeorze
a lubczyk nie jest aż tak wymagający
jak grafomański cyrograf o dzieło
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania