przez chlanie masz pustki, z jakiegoś powodu próbujesz się unicestwić, może przez babę, może ali babę, ale wiedz, że za stary jesteś na klub 27 i wciąż za młody, by zabrać się na tamten świat.
Tyle
Autor wybaczy, że nie na temat, otóż to: mój drogi Paluszku - nie ustąpię i wszystko opublikuję, a Czytelnicy nie mają obowiązku mnie czytać - czytają mnie tylko Ci, którzy mają czyste sumienie, a co zrobię z własnym życiem, to: tylko i wyłącznie moja prywatna sprawa, poza tym: o czym miałbym z ludźmi rozmawiać? O historii? Nie! O filozofii? Nie! O literaturze? Nie! O architekturze? Nie! O przyrodzie? Nie! O książkach? Nie! Więc o czym? O życiu! A co ja robię? Piszę teksty o doświadczeniach życiowych! Myślisz, Paluszku, że to wszystko jest bardzo łatwo wymazać z pamięci? Może inni potrafią zaczynać wszystko od samego początku - zaczynać życie od nowa, pytanie brzmi: czy Ci, którzy zaczynają od samego początku - mają jakąkolwiek świadomość i tożsamość? Czy w ogóle wiedzą co to jest ciągłość: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość? Czyli mam być jak większość: żyć tu i teraz i rozmawiać o życiu - o świętym tyłku Marysi?
Łukasz Jasiński muszę przyznać, że to brzmi logicznie, ale powtarzalność myśli, sytuacji i wydarzeń potwornie męczy. Proszę włączyć przemowę któregoś z polityków i słuchać każdego dnia dnia po kilka godzin. Święty by nie wytrzymał.
Czytelnik może mieć poczucie, że autor za swoje krzywdy oskarża również jego, czyli Czytelnika. To przykre uczucie. Przykre tym bardziej, że nic więcej nie ma pan do zaoferowania prócz roszczeń i pretensji, a przecież jest pan niegłupi, oczytany, elokwentny i zupełnie oryginalny.
Proszę pozbyć się ciążącego pancerza i korzystać z tego, co dał panu Los. Wymiana myśli z innymi użytkownikami nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie. Da się pan poznać z innej strony niż dotychczas. Proszę przynajmniej spróbować być zwykłym człowiekiem i zejść z niebiańskiej chmurki, na której pan siedzi odcięty od innych.
Jeszcze jedno: czy byłby pan uprzejmy nie być goły, jak święty turecki? To krępujące siedzieć w towarzystwie golasa. Tak, chodzi o avatar.
Selfie w t-shirt'cie mile widziana.
Pozdrawiamy i życzymy powodzenia.
Anonim28.02.2022
Łukasz Jasiński, Na trzeźwo autor jest tolerancyjny, a na razie nie zakłada, że będzie pił - wybacza.
"Ci, którzy zaczynają od samego początku"
To tak można? Jest pewien gatunek meduzy, która jest w stanie odwrócić proces starzenia się i ponawia żywot wiele razy, teoretycznie w odpowiednich warunkach, jest nieśmiertelna.
Przeciwnie, mam bardzo dużo do zaoferowania, jednak: najważniejsze jest zaufanie, a moje zaufanie jest bardzo trudno zdobyć: czy tak trudno pojąć, że człowiek walcząc o przetrwanie - dziczeje? I dlaczego ktoś ma mi stawiać warunki? Chyba to ja mam przewagę, nieprawdaż? Dajmy przykład: lubię spacery po Starym Mieście, lubię kina, muzea i teatry i lubię również podróżować po świecie - czy mam takie duże wymagania? Czy jakaś jedna dziewczyna potrafiłaby wyczuć moją sytuację i moje potrzeby? Czy tak trudno pojąć, że nie lubię tłumów ludzi i nie mogę funkcjonować w żadnym tłumie - odczytuję przecież mowę z ust i muszę być skupiony na jednej osobie w kontakcie werbalnym! Przecież ty, Paluszku, jako osoba słysząca możesz jednocześnie czytać książkę i słuchać muzyki! Jeśli dasz mi komentarz (może być nawet dokuczliwy: jestem już do tego przyzwyczajony), to: opublikuję coś miłego poza główną stroną i wtedy zobaczysz - mam bardzo dużo do zaoferowania, zgoda?
Dziękuję za zaproszenie na forum i raczej nie skorzystam: nie mam już po prostu siły brać udziału w jakiejkolwiek dyskusji - dla mnie nie ma to już sensu, zresztą: znajdziesz również moje starocie (wiersze) na Poezji Polskiej, Nieszufladzie i Krytyce Literackiej - również różne polemiki z moim udziałem na tamtejszych forach, jednocześnie: każdy tekst zaznaczam, akurat teraz publikuję - publicystykę i kiedy już wszystko opublikuję - wrócę do prozy poetyckiej, ostatni tekst napisałem w styczniu - teraz już bardzo rzadko piszę (piszę czarnym długopisem na białym papierze i rękopisy chowam do czarnej teczki) - będziecie mnie już mieli z głowy - będziecie mieli już święty spokój, słowem: będę publikował sporadycznie i nie wszystkie moje rękopisy ujrzą światło dzienne - tajemnicę, kończąc: dotrzymuję słowa, więc: proszę zajrzeć poza główną stroną.
Łukasz Jasiński, zajrzane, przeczytane. Ładny wiersz.
Forum jest otwarte dla każdego i nie trzeba pisać elaboratów, na początek wystarczy jedno, jednosylabowe słowo. Nie ma przymusu.
Jesteśmy wolnymi ludźmi, jeszcze.
To, co pan zrobi lub nie zrobi w przyszłości jest pana prywatną sprawą.
Zdrowia i szczęścia panie Łukaszu.
Dziękuję, proszę jednak pamiętać: w żadnych literackich tekstach nigdy nie wolno utożsamić Podmiotu Literackiego z Autorem - co wielu ludzi to robi, popełniając przy okazji podstawowy błąd i nic dziwnego, że nie rozumieją treści danego tekstu, natomiast: publicystyka, eseje i pogranicza - to już ci innego.
Yanko, bajka wciąż ta sama, bo my nie idziemy do przodu. Te same przekonania na temat swój, ludzi, wszechświata. Coraz więcej poczucia winy, wstydu, złości, lęku. A oczekiwań i pragnień coraz więcej. A z nich poczucie braku, które zaciska się jak pętla na szyi... Wszystkiego dobrego ?
Komentarze (35)
yanko, wyglądasz jak model
?
?
?
model trabanta po klepaniu, ale grunt, że jeździ?
dobrze, że nie jesteś na golasa, bo wiesz ludzie w ubraniach jednak lepiej wyglądają?
Będzie znów zielono, tylko chwilowo zgubiłem awatar. Mogą zobaczyć mój trzeźwy ryj, jak widzieli pijany. Tak ubranie kryje wstyd.
yanko wojownik 1125 nie rób zielono, zrób inny awek, potrafisz
yanko wojownik 1125 Ty ładny jesteś, Yanko, popatrz - kto by się spodziewał :)
błękitnypłomień, Dzięki:) Ale ładny chyba nie, to może być sprawa odpowiedniego światła przez chwilę i tak niechcący może ciut lepiej tu wyglądam.
słone paluszki, Nie mam [pomysłu, pusto w środku umysły, tylko jakieś resztki tam.
przez chlanie masz pustki, z jakiegoś powodu próbujesz się unicestwić, może przez babę, może ali babę, ale wiedz, że za stary jesteś na klub 27 i wciąż za młody, by zabrać się na tamten świat.
Tyle
Autor wybaczy, że nie na temat, otóż to: mój drogi Paluszku - nie ustąpię i wszystko opublikuję, a Czytelnicy nie mają obowiązku mnie czytać - czytają mnie tylko Ci, którzy mają czyste sumienie, a co zrobię z własnym życiem, to: tylko i wyłącznie moja prywatna sprawa, poza tym: o czym miałbym z ludźmi rozmawiać? O historii? Nie! O filozofii? Nie! O literaturze? Nie! O architekturze? Nie! O przyrodzie? Nie! O książkach? Nie! Więc o czym? O życiu! A co ja robię? Piszę teksty o doświadczeniach życiowych! Myślisz, Paluszku, że to wszystko jest bardzo łatwo wymazać z pamięci? Może inni potrafią zaczynać wszystko od samego początku - zaczynać życie od nowa, pytanie brzmi: czy Ci, którzy zaczynają od samego początku - mają jakąkolwiek świadomość i tożsamość? Czy w ogóle wiedzą co to jest ciągłość: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość? Czyli mam być jak większość: żyć tu i teraz i rozmawiać o życiu - o świętym tyłku Marysi?
Łukasz Jasiński
Łukasz Jasiński muszę przyznać, że to brzmi logicznie, ale powtarzalność myśli, sytuacji i wydarzeń potwornie męczy. Proszę włączyć przemowę któregoś z polityków i słuchać każdego dnia dnia po kilka godzin. Święty by nie wytrzymał.
Czytelnik może mieć poczucie, że autor za swoje krzywdy oskarża również jego, czyli Czytelnika. To przykre uczucie. Przykre tym bardziej, że nic więcej nie ma pan do zaoferowania prócz roszczeń i pretensji, a przecież jest pan niegłupi, oczytany, elokwentny i zupełnie oryginalny.
Proszę pozbyć się ciążącego pancerza i korzystać z tego, co dał panu Los. Wymiana myśli z innymi użytkownikami nie jest niczym złym, wręcz przeciwnie. Da się pan poznać z innej strony niż dotychczas. Proszę przynajmniej spróbować być zwykłym człowiekiem i zejść z niebiańskiej chmurki, na której pan siedzi odcięty od innych.
Jeszcze jedno: czy byłby pan uprzejmy nie być goły, jak święty turecki? To krępujące siedzieć w towarzystwie golasa. Tak, chodzi o avatar.
Selfie w t-shirt'cie mile widziana.
Pozdrawiamy i życzymy powodzenia.
Łukasz Jasiński, Na trzeźwo autor jest tolerancyjny, a na razie nie zakłada, że będzie pił - wybacza.
"Ci, którzy zaczynają od samego początku"
To tak można? Jest pewien gatunek meduzy, która jest w stanie odwrócić proces starzenia się i ponawia żywot wiele razy, teoretycznie w odpowiednich warunkach, jest nieśmiertelna.
Łukasz Jasiński, przepraszam za słuchanie przemowy polityków! To nie było złośliwe, to było zapomnienie.
Przeciwnie, mam bardzo dużo do zaoferowania, jednak: najważniejsze jest zaufanie, a moje zaufanie jest bardzo trudno zdobyć: czy tak trudno pojąć, że człowiek walcząc o przetrwanie - dziczeje? I dlaczego ktoś ma mi stawiać warunki? Chyba to ja mam przewagę, nieprawdaż? Dajmy przykład: lubię spacery po Starym Mieście, lubię kina, muzea i teatry i lubię również podróżować po świecie - czy mam takie duże wymagania? Czy jakaś jedna dziewczyna potrafiłaby wyczuć moją sytuację i moje potrzeby? Czy tak trudno pojąć, że nie lubię tłumów ludzi i nie mogę funkcjonować w żadnym tłumie - odczytuję przecież mowę z ust i muszę być skupiony na jednej osobie w kontakcie werbalnym! Przecież ty, Paluszku, jako osoba słysząca możesz jednocześnie czytać książkę i słuchać muzyki! Jeśli dasz mi komentarz (może być nawet dokuczliwy: jestem już do tego przyzwyczajony), to: opublikuję coś miłego poza główną stroną i wtedy zobaczysz - mam bardzo dużo do zaoferowania, zgoda?
Łukasz Jasiński
Dwa komentarze pod tekstem Proza śmiertelnej nudy
Dziękuję za zaproszenie na forum i raczej nie skorzystam: nie mam już po prostu siły brać udziału w jakiejkolwiek dyskusji - dla mnie nie ma to już sensu, zresztą: znajdziesz również moje starocie (wiersze) na Poezji Polskiej, Nieszufladzie i Krytyce Literackiej - również różne polemiki z moim udziałem na tamtejszych forach, jednocześnie: każdy tekst zaznaczam, akurat teraz publikuję - publicystykę i kiedy już wszystko opublikuję - wrócę do prozy poetyckiej, ostatni tekst napisałem w styczniu - teraz już bardzo rzadko piszę (piszę czarnym długopisem na białym papierze i rękopisy chowam do czarnej teczki) - będziecie mnie już mieli z głowy - będziecie mieli już święty spokój, słowem: będę publikował sporadycznie i nie wszystkie moje rękopisy ujrzą światło dzienne - tajemnicę, kończąc: dotrzymuję słowa, więc: proszę zajrzeć poza główną stroną.
Łukasz Jasiński
Łukasz Jasiński, zajrzane, przeczytane. Ładny wiersz.
Forum jest otwarte dla każdego i nie trzeba pisać elaboratów, na początek wystarczy jedno, jednosylabowe słowo. Nie ma przymusu.
Jesteśmy wolnymi ludźmi, jeszcze.
To, co pan zrobi lub nie zrobi w przyszłości jest pana prywatną sprawą.
Zdrowia i szczęścia panie Łukaszu.
Dziękuję, proszę jednak pamiętać: w żadnych literackich tekstach nigdy nie wolno utożsamić Podmiotu Literackiego z Autorem - co wielu ludzi to robi, popełniając przy okazji podstawowy błąd i nic dziwnego, że nie rozumieją treści danego tekstu, natomiast: publicystyka, eseje i pogranicza - to już ci innego.
Łukasz Jasiński
Łukasz Jasiński Bzdura. Czasami to jedno i to samo.
Masz takie mądrości np. na okoliczność pamiętników?
Panie Łukaszu, miło, że nas pan poucza, jest pan taki dobry?
Pogrubienia i inne mi nie wchodzą, a podobno miały.
[i] tekst [/i] kursywa
[b] tekst [/b] grubo
Fojnie by było jakby opowi wprowadziło zaczytywanie kodu latecha. ( latex)
Fajnie
słone paluszki, Dzięki, duża wiedza jak na nowicjusza/szkę
Abbie Faria [latex]Ala ma kota[/latex
Abbie Faria, Jak długo czekano na kursywę? Wszytko będzie, ale tylko dla cierpliwych.
[latex]Ala ma kota[/latex]
yanko wojownik 1125 moja wiedza pochodzi stąd
https://www.opowi.pl/opcje-binarne-a74968/
nie doszukuj się czegoś, czego nie ma
Podoba mi się
Dzięki, to stare pisadła, takie odzyski.
Robisz się tak samo nudny i przewidywalny jak pan Jasińśki.
Trza jakieś wzorce mieć.
Całkiem, całkiem... Myślę że 4 będzie ok
Dzięki, To tak o trzecim obiegu, ale już wtórnej jakości, gdy poniekąd młodsi ludzie podnieśli tematy, ale były także wyjątki.
Yanko, bajka wciąż ta sama, bo my nie idziemy do przodu. Te same przekonania na temat swój, ludzi, wszechświata. Coraz więcej poczucia winy, wstydu, złości, lęku. A oczekiwań i pragnień coraz więcej. A z nich poczucie braku, które zaciska się jak pętla na szyi... Wszystkiego dobrego ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania