Żelazne ogrodzenie

Siedziałam w tłumie osób każdy o czymś rozmawiał przysłuchując się im

zdałam sobie sprawę ze oni rozmawiają o kimś każdy o kimś rozmawia każdy mówi o każdym tylko nikt o sobie samym.

Byłam jak cień mój umysł przepełniła zgroza na temat dzisiejszego świata moje myśli zaczęły krązyc jak karuzela nie mogłam ich powstrzymać " czemu po co dlaczego "

Czemu oni tacy czemu nie są inni są wtedy zdałam sobie sprawę ze to nie musi we mnie uderzać że myśli nie muszą krązyc jak szalone tylko dlatego ze jestem w takim tłumie

Mój mózg skupił się na dwóch kolibrach szukających pokarmu na kroplach deszczu

Wtedy zdałam sobie sprawę ze świetnym odcięciem się od tłumów będzie natura tam znajde pociechę.

Było to niezapomniane uczucie tłum ucichł nic nie słyszałam

Przyroda stała się mim żelaznym ogrodzeniem od zgiełku hałasów

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Tkors 2 godz. temu
    A co ma powiedzieć emerytka, która wychowała pięcioro dzieci,
    której składka była najniższa,
    a teraz dostaje emeryturę poniżej godności życia,
    nie potrafi spłacać rachunków za mieszkanie ani media,
    musi starać się cały czas o świadczenia za opiekę?
    Dla niej „normalność” jest luksusem, którego nie zna.
    Otwórz oczy.
  • Tkors 2 godz. temu
    "Przywilej normalnej codzienności"
    Moj komentarz dotyczy tego wiersza .
    Przepraszam za pomyłke.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania