Żelazne ogrodzenie
Siedziałam w tłumie osób każdy o czymś rozmawiał przysłuchując się im
zdałam sobie sprawę ze oni rozmawiają o kimś każdy o kimś rozmawia każdy mówi o każdym tylko nikt o sobie samym.
Byłam jak cień mój umysł przepełniła zgroza na temat dzisiejszego świata moje myśli zaczęły krązyc jak karuzela nie mogłam ich powstrzymać " czemu po co dlaczego "
Czemu oni tacy czemu nie są inni są wtedy zdałam sobie sprawę ze to nie musi we mnie uderzać że myśli nie muszą krązyc jak szalone tylko dlatego ze jestem w takim tłumie
Mój mózg skupił się na dwóch kolibrach szukających pokarmu na kroplach deszczu
Wtedy zdałam sobie sprawę ze świetnym odcięciem się od tłumów będzie natura tam znajde pociechę.
Było to niezapomniane uczucie tłum ucichł nic nie słyszałam
Przyroda stała się mim żelaznym ogrodzeniem od zgiełku hałasów
Komentarze (2)
której składka była najniższa,
a teraz dostaje emeryturę poniżej godności życia,
nie potrafi spłacać rachunków za mieszkanie ani media,
musi starać się cały czas o świadczenia za opiekę?
Dla niej „normalność” jest luksusem, którego nie zna.
Otwórz oczy.
Moj komentarz dotyczy tego wiersza .
Przepraszam za pomyłke.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania