Żeniec 👤💔

Chciałbym Cię mieć ma wlasność,

choć wiem, że to niemożliwe.

Buszuję niczym żeniec w zbożu.

Mokry od potu, zdyszany,

chcę jak najwięcej.

Piersi Twe, to marzenia moje,,

rozpalone łono,

życie daje, zaś usta szepczą,

chce Ciebie jeszcze.

Płoniesz jak pochodnia,

nie ogrzejesz mnie.

Ból zadany prawdy lemieszem,

zapomnieć nie pozwala.

Przywieram jak łza

do policzka.

W gwiazdach zapisana,

trwać będziesz we mnie,

choć nigdy się już

nie spotkamy.💔

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania