Zero na krańcu Wszechświata

Samotne zero siedziało na skraju Wszechświata.

„Dlaczego nikt mnie nie lubi?” – myślało. – „Wszystkie cyfry znalazły swoje miejsce, a do mnie nikt się nie przyznaje!”

Położyło się na boku, spęczniało. Wypuściło drugie ja.

I stało się nieskończonością.

– Ludzie się ciebie boją tak samo, jak mnie nie rozumieją – rzekła nieskończoność.

– Ale nie przejmuj się, jeszcze będziesz nie tylko zauważane.

…

0101101001000101010100100100111100100000010010100100010101010011010101000010000001001110010010010100010101011010010000101100010010011000010001000100111001000101 !

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • JagVetInte

    Jest niezbędne.

    Sprytnie, ciekawie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania