Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Zerwany kabelek 2

(...)

Raz pochwycili igły samorobne,

Z lichych sprężyn uzyskiem zdobyte,

Powyprowadzane na kamieńcu szorstkim,

I wbili, a całe brudem zaszłe, niemyte.

Obrali wtem za przeznaczenie kolana,

Uprzednio pludry rwąc usunęli,

I kropy dziargnęli, po jednej dla sztuki,

W paszczę wora wrzucili, co przeżuwa cw*li.

Powtarzać słowa przysięgi zmusili,

By harde miał kości, i nie lał się łzami,

A ta osnową wybitną jaśniała, raziło,

"Nie klęknę przed psem w budzie, nie klęknę przed szalami"

Ćwierkały wróbelki, co wyszło na rozkminie,

I przyznała się kablara do handlu ksywami,

Za jedną brała chciwie srebrne dwa talary,

I tak piach klepsydrą sypał się latami.

Hersztów na wystawy puszczał jak w zaułek,

Godność niejednego spisał na papierze,

Palce aż mu same rwały się do wskazu,

Tłumaczył kamratom: "wszystko w dobrej wierze".

Takich pysk kropiony jest wezbraną śliną,

I urągi na takich spadają straszliwe,

Gonią matce syna, za nic mają wolność ,

Niechaj znoszą hańbę i opluwy zgardliwe.

(...)

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania