Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Zerwany kabelek

Oni będą mu pokutnie srogo ubliżać,

Aż pętany z garbem się ukaże poniżony,

A jak wyśmieszki obrażanego spętają już w zgarbać ,

Parskną prześmieszkiem w zgarb uniżony.

Tak przerobiona przez nich mulda skulona

Zgięciem wyrazi się jak zaród podbrzuszka,

I ukaże się jakby w łonie siedziała skłębiona,

Na to ziarnem uwalona, gumiana wydmuszka.

A ona, co wówczas on jeszcze była,

Rychło ust oponami załaknie ich zboża,

I kopsać w ciemni będą swej paniusi,

Co obciągiem trzy ostruga, zabawa w trójnoża.

Hen ongiś, ssaczkiem wykluta żyworodnym,

Z jajca, co mateńka jajorodna zniosła,

Tu wnet akurat, w sztamie z odmianą,

Targać rozpoczęła, bo psom w budzie doniosła.

Pałoryjką tyrajką uczynili go w chwilkę,

Jakoże jej pokuta sięgała wierzchołka,

Choć później już sama przeginała się ku rwaniu,

Bo karmiona kijami, a nie wiosłem z dołka.

Szepnę jeno na wyjście, a to jużem biadolił,

Że drzewców bukiecik targała za uszko -

A sztambuch zachowa wieczyście niezapominajkę -

Odkształty, zwichnięcia i złamane serduszko.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania