Zestalenie
słoik był nieszczelny
mikstura wyciekła
próbowałam zebrać
ale zbyt rzadka by utrzymać w rękach
i zbyt gorąca
popłynęła po kuchennym blacie
wzór kształtem przypomina twoją twarz
nie mając wyjścia - zatęskniłam
wtedy ciecz zmieniając swój stan (niecywilny)
jak krew skrzepła
tak powstał obraz
oprawiony w srebrną ramę
zawisnął na salonowej ścianie
i teraz patrzysz na mnie
jak piszę wiersz
układam litery w kształt twojej twarzy
Komentarze (16)
Ale Andrzejki i lanie wosku dopiero za miesiąc! :))
Wybacz mi ten falstart, Grisza 😉
Laura Alszer, Twój fanklub się rozrasta! Już pochwały pod trzema wierszami. Do rana Sławcio obskoczy wszystkie ;))
https://www.youtube.com/watch?v=2cx4Wr1Y9SI
Chyba Ty, Grain
https://www.youtube.com/watch?v=GzsASeqHU5g
Wiersz bardzo mi się podoba. Czasami nasze życie jest jak ten nieszczelny słoik i szczęście wycieka. Zostają wspomnienia oprawione w ramę przeszłości. Jednak dopóki słoik się nie stłucze, zawsze można go uszczelnić. Pozdrawiam.
Dziękuję i pozdrawiam.
Laura Alszer↔Różnie to bywa z tymi miksturami twarzowymi. Mam wrażenie, że wiersz
nieco rymuje jakby:)↔Pozdrawiam 😉
Dekaos Dondi Jeden rym wziął się wkradł. Dziękuję za odwiedziny 😉
Laura Alszer↔Oj. Nie jeden, jeno niedokładne😉
wyciekła / rękach / zebrać / ramę / ścianę /
Dekaos Dondi Czyli nawet nie czuję, że rymuję 😉
Laura Alszer→Rymy wyczuję z kilometra. Jak rekin krew😉
Fajne ale ta "ciecz" jakaś gryząca. :) :(
Dziękuję, Piliery. Dlaczego gryząca?
Laura Alszer Mam zwyczaj czytać wiersze na głos. To pierwszy, wstępny, sprawdzian. W tym miejscu wiersz źle brzmi. i tyle. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania