Zgasło słońce
(Nowy duch)
Było tak radośnie i kolorowo.
Wszystkimi barwami świat mnie upajał.
Na osiedlowych rabatach
kwiaty hurtowo kwitły,
strojąc się jak na rewii mody,
w barwne sukienki i kapelusze.
*
Wtem przyszedł mrok i poszarzał świat,
tak znany jeszcze sprzed paru dni i lat.
Jeszcze niedawno świeciło słońce
- nawet gdy padał deszcz.
Teraz zmętniał i zmatowiał wzrok.
*
Jeszcze niedawno choć niewiele
można zobaczyć było coś na świecie.
Teraz ogarnia mnie złowrogi mrok.
Już nie ujrzę barw tęczy na niebie,
ani uśmiechów miłych koleżanek.
*
Nie zobaczę waszych modnych sukienek,
ani nowo kupionych bluzeczek.
Zamyka się przede mną świat barw.
Pogrążam się w wymiar jakby inny,
dla widzących nieznany i niezbadany.
*
Słyszę odgłosy, które przedtem nie słyszałam,
a nie widzę tego, co przedtem widziałam.
Poznaję nową, niewidoczną krainę
pełną nieodgadnionych,
czarodziejskich zagadek.
*
Choć często się w niej gubię
lecz myślę, że z czasem ja polubię.
Gdy odsłoni mi swoje tajemnice,
pokraśnieje moje życie.
*
Tymczasem walczę jak z ukrytymi,
we mgle nieprzeniknionej – potworami,
co w ciuciubabkę ze mną grają
i cicho się podśmiewają.
*
Gdy pobłądzę i na coś wpadnę,
to czuję się jak słoń
w sklepie z porcelaną.
Taka mam radość życia zabraną.
*
Lecz nie opuściły mnie przyjaciółki,
tworzę z nimi doskonałe spółki.
Jedna mi szykuje śniadania i kolacje,
druga zabiera ze sobą na wakacje.
*
Ania wypierze, posprząta,
Irena leki niezbędne poda.
Krysia zrobi zakupy w „Newie”
więc mam prawie jak w niebie.
*
Wstąpił we mnie nowy duch.
03-06.09.2025 r.
Komentarze (1)
Pozdrawiam serdecznie
Miłego wieczoru
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania