zgrzeszmy tak po prostu

zamiast grzywki

odgarniam myśli

 

miasto faluje nocą

tłumem turystów

przyczepionych do kawiarnianych

stolików

 

oddaleni o zgiełk

przyszywamy urywki rozmowy

do wyobrażeń

 

nieważne że nie słyszę

 

w końcu zawsze to co najważniejsze

stawało się szeptem

 

tej nocy i tak

na rogu ulic

rozdziewiczysz marzenia

 

zanim księżyc dżentelmeńsko

wycofa się

za chmurę

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • stary syzyf 2 miesiące temu

    Witaj - Nie jestem zwolennikiem prozy -chyba że , to chyba że znalazłem właśnie w Twoim tekście , to jest to co mi się podoba . Pozdrawiam Veny życzę

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję bardzo … miło mi😉

  • Roma 2 miesiące temu

    Lirycznie bardzo. Wiersz poezją nasycony, co wcale nie jest takie łatwe i częste...

    Ten fragment:
    "w końcu zawsze to co najważniejsze
    stawało się szeptem"
    - perełka.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dzięki Roma☺️miło że wpadłaś ☺️

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Zgrzeszmy i się cieszmy, póki jeszcze możemy ¬‿¬

    'zamiast grzywki
    odgarniam myśli'

    Miodzio fraza ¬‿¬

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    No tak , nie odwlekzjmy w nieskończoność🤪😉

  • Sokrates 2 miesiące temu

    Tytuł trochę prowokuje, ale wiersz trzyma klimat, ubarwiony ciekawymi określeniami.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Witaj☺️jeśli klimatyczny, ho die bardzo cieszę😉pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania