zgubiłam ołówek na portalu społecznościowym
uczucia wypływały ze wszystkich słów
jak krew z rozciętej tętnicy
pisałam aż do bólu, do momentu
gdy na mojej dłoni
pojawiały się odciski od długopisu
teraz już nie umiem
ta część umysłu, która karmiona smutkiem i żalem
pozwalała mi być kalekim emocjonalnie poetą
zginęła
nigdy jej nie znajdę
już nie słucham muzyki klasycznej
tylko rapu
nie ubieram się na czarno
tylko jak pieprzona kylie jenner
może i czytam poezję
może i próbuję pisać
może i nadal stawiam przecinki
ale kto wie
czy nie umieram?
Komentarze (11)
Zachowaj 'spokuj' <3.
Jestem spokojna ♥
"Weszedłem" na ten tekst nieprzypadkowo. "Spokuj jest wskazany" Zachowaj więc go i nie "kszycz."
bede
Nie zgubiłaś ołówka, to stan przejściowy. Żaden dobry poeta nie pisze non stop tylko, kiedy dopadnie go wena. Najlepsze dwa pierwsze wersy, później przegadałaś. Nie trzeba mówić wszystkiego, warto zostawić coś w domyśle czytelnika.
Pozdrawiam.
dzieki
Pisała długopisem a zgubiła ołówek?
Niezły tekst.
whatevah
kurde, rusza mnie to. Nie wiem czemu, ale działa. Może dlatego, że szczere, a nie jakieś wymuskane dla poklasku. Tylko po co rap? Już lepiej Slayera posłuchaj, lepsze konkretne pierdolnięcie od bełkotliwego pierdolenia.
rap jest dobra muzyka, tylko trzeba poszperac zeby cos dobrego znalezc
Podoba mi się :) Mogę się z tym wierszem teraz utożsamić... ale u mnie to chyba nie chodzi o umieranie, ale o starość.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania