Zielona dorożka

Zygmunt Jan Prusiński

 

ZIELONA DOROŻKA

 

Wobec rannych chmur i wiatru

pójdziemy na te piaskowe wzgórza,

rozliczymy kolory dzisiaj zauważone

taki wewnętrzny remanent z przyrodą.

 

Skąd u mnie tyle wiary - kos a może

to czyżyk obserwuje nasze ręce,

one są razem jakby związane

przez nich płynie niebieska miłość.

 

To rzeka bezpieczna w nas płynie

kochamy się co kilka kilometrów,

brzegami słów całujesz moje usta

jakbyś chciała nadrobić czas.

 

I jest w tym urocza różowa bajka

wtulasz się z akacjowym uśmiechem,

kokietujesz jak sarenka w zaroślach

a ja jelonek ze szczęścia skaczę...

 

W nagrodę zamówię zieloną dorożkę -

poeta Gałczyński nas podwiezie...

 

Czytany: 290 razy

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania