Zielona Flaga
Jestem najdalej wysuniętym punktem,
do centrum - do środka ciężkości.
Malujesz mnie na marginesie, zaginasz
i tyle mnie widzieli.
Z zewnątrz, to musi wyglądać jak okno,
jak kilka warstw śniegu, kiedy mróz trwa
od grudnia, do grudnia,
a tobie brakuje już dłoni,
do zeskrobywania mnie, zdzierania ze mnie
znaczeń.
.
.
.
Z cyklu: Śniła mi się łąka.
Pierwszy Kwietnia, Roku Zero.
Komentarze (7)
Biała, zielona... teraz czerwona czy po drodze jeszcze granat?
Więcej nie przewiduje 😅
Szalej., a ja już nastawiłam się na ciąg dalszy... i tak sobie myślałam, co też będzie dalej
Liczyłam na odrodzenie...
Grafomanka za jakiś czas. Obiecuje
Szalej. będę czekała...
Grafomanka ☺️
Przecudowna poetyka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania