zielona mogiła
nocą coś pasie się we mnie
ma oczy jelenia i cierpliwość mchu
każdej wiosny zjada trochę mojego strachu
boję się dnia kiedy nie znajdzie już nic
i podniesie na mnie wzrok
nocą coś pasie się we mnie
ma oczy jelenia i cierpliwość mchu
każdej wiosny zjada trochę mojego strachu
boję się dnia kiedy nie znajdzie już nic
i podniesie na mnie wzrok
Komentarze (8)
Ja wszystkiego się kiedyś bałam, nawet otwarcia wieczorem szafy.
Niech spojrzy i skonfrontuj się z nim. To jak zobaczenie małego kotka. 😉 nie ma zupełnie nic z potwora.
Myślę, że jesteśmy bliżej siebie, niż się wydaje. To „coś” nie miało być groźne. Bardziej zastanawia mnie, kim się stanie, kiedy przestanie żywić się moim strachem.
Dusza_boli Sprawdz, najlepsza metoda. 😉
a modlitwa nie pomaga?
NO!
Nie neguję tego. Mam jednak wrażenie, że niektóre rzeczy nie znikają od modlitwy, tylko czekają, aż odważymy się je rozpoznać.
Dusza_boli ,
zatem siły życzę w wytrwałości.
NO!
To na pewno pasożyty, czyli czas na odrobaczanie!
Wszystkich w jednym czasie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania