zielony labirynt

spaceruję po lesie

zapadam się jak w dżungli

w mchy i paprocie

tonę w zielonym oceanie

 

ulatują więzi

kłujące jak igły

staram się odbić

chwycić lianę

 

ona uparcie umyka

zgrubiałym palcom

odmawia ratunku

trzyma w napięciu

 

nie bawi suspens

niedaleko bagienka

chcę uciec z seansu

w starym kinie

 

ale droga zamknięta

 

Bożena Joanna

Sierpień 2022

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Dekaos Dondi ponad tydzień temu
    Bożeno Joanno↔A jeżeli trafiłaś nie do tego lasu, tylko w jakimś równoległym świecie, gdzie wszystko podobne, lecz nie takie same. Tylko jak to sprawdzić? ↔Wiem. Dziwne skojarzenie. Tak mam czasami↔Pozdrawiam🙂:)
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Niepokój istnieje w obu światach, w borze i lesie równikowym, trudno wyzwolić się ze strachu i pokonać lęk.
    Dziękuję i pozdrawiam!
  • Grain ponad tydzień temu
    Do dzisiaj żałuję mojego lasu, który był większy niż świat. Była tam jakby plantacja grzybów - kani, które zacząłem jeść dopiero po latach, jak mnie uświadomili. Kiedy już mieszkałem gdzie indziej.
    Jakby droga zamknięta.
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Każdy ma takie bajkowe królewstwa, które istnieją daleko a czasami tylko w wyobraźni.
    Dziękuję za przeczytanie i refleksję.
    Pozdrowienia!
  • Harryniszczyciel ponad tydzień temu
    Bardzo ładne, pozdrawiam :)
  • Bożena Joanna ponad tydzień temu
    Dziękuję i pozdrawiam!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania