Piękny tekst o przemijaniu i tułaczce. Nawiązuje do teraźniejszości tak okrutnej i złej. Ptaki szukające drzewa, aby zbudować nowe gniazdo, gdzie będą bezpieczni. Jednak ludzie źli odganiają je i nie chcą przyjąć pod swój dach. Pozdrawiam*****
Kurde bele Panie Maurycy... Coś się kurczaki pieczone stało, boś Pan poprawił wszystkie elementy niegdyś w wierszykach kulejące :) Rymy lepsze niż kiedyś, rytm lepszy niż kiedyś, treść lepsza niż kiedyś, szacuneczek się należy!
Jest Pan najwyraźniej przykładem na to, że i na opowi można się wprawić w pisaniu. Gratulacje... Tylko co ja teraz zrobię jak nie będę miał się do czego przypieprzać? :) No to żeby nie było... No PRAWIE DOBRZE :) Ale nieeeee no, trzeba byłoby tu spoooooro popraaaaawić, prawdziwy wiersz to to nie jest, co ja się bede rozpisywać, no nie jest dobrze ;P
Irytolog to wszystko Twoja wina. Sie nie przypieprzałeś jak wrzucałem gnioty, to niechcący coś mi sie napisało troche lepiej. Ale mogę Cie zapewnić, dopóki tu jestem będziesz miał co robić, już ja sie o to postaram:)
Szczerze to myslalem, że ten wierszyk to taki slabiaczek, zupełnie nie w moim stylu, nawet mi sie nie bardzo podoba:) . No w następnej odsłonie wysmaże już coś godnego mojej "klasy" :) pozdrawiam :)
Maurycu, u ciebie Polska to las (czytałeś moźe Starą baśń - i nie mam ty na myśli, broń Boże, filmu?), u mnie - pole rozmazywane deszczem. Chciałam ci tylko napisać, że jest w twoich tekatach mnóstwo ciepła. Nawet jeśli opowiadasz hostorię tragiczną, robisz to jakoś tak... marzycielsko. I nawet te powtórzenia, których jest tu masa, bez których tekst spokojnie nic by nie stracił, nie raźą przy tym cieple. A może dziś mam taki dzień?
Motorówka czytałaś to i nic nie znalazłaś tylko powtórzenia, które Cie nie rażą? :) Czy ktoś sie dorwał do Twojego konta? Nie poznaję koleżanki? :) Chyba nie napisałaś właśnie, że Ci sie podoba? :) Musisz koniecznie przeczytać jeszcze raz jak będziesz miała inny dzień bo zacznam sie naprawdę martwić:) A poważnie, to cieszę sie, że zajrzałam i dzięki za kom. Pozdr :)
Też mam takie gniazdo, do którego nie mogę wrócić. Wiosną znalazłam pomiędzy drzewami gniada, które zbudowane były jedno na drugim. Naliczyłam ich około trzech. W tym roku nie powstało następne. 5
Komentarze (18)
Piękny tekst o przemijaniu i tułaczce. Nawiązuje do teraźniejszości tak okrutnej i złej. Ptaki szukające drzewa, aby zbudować nowe gniazdo, gdzie będą bezpieczni. Jednak ludzie źli odganiają je i nie chcą przyjąć pod swój dach. Pozdrawiam*****
Pasjo dziękuje, że zajrzałeś:)
Jest rym, jest rytm i piękny tekst. 5
Dzięki Riggs, twój, wasze komentarze duzo dla mnie znaczą.
Ta. Dobry wiersz. Jest wszystko co powinno być + fajna treść i klimat. 5
Cieszę sie, że P. B. tak fajnie to odebrał:) Pozdrawiam
Kurde bele Panie Maurycy... Coś się kurczaki pieczone stało, boś Pan poprawił wszystkie elementy niegdyś w wierszykach kulejące :) Rymy lepsze niż kiedyś, rytm lepszy niż kiedyś, treść lepsza niż kiedyś, szacuneczek się należy!
Jest Pan najwyraźniej przykładem na to, że i na opowi można się wprawić w pisaniu. Gratulacje... Tylko co ja teraz zrobię jak nie będę miał się do czego przypieprzać? :) No to żeby nie było... No PRAWIE DOBRZE :) Ale nieeeee no, trzeba byłoby tu spoooooro popraaaaawić, prawdziwy wiersz to to nie jest, co ja się bede rozpisywać, no nie jest dobrze ;P
Irytolog to wszystko Twoja wina. Sie nie przypieprzałeś jak wrzucałem gnioty, to niechcący coś mi sie napisało troche lepiej. Ale mogę Cie zapewnić, dopóki tu jestem będziesz miał co robić, już ja sie o to postaram:)
Szczerze to myslalem, że ten wierszyk to taki slabiaczek, zupełnie nie w moim stylu, nawet mi sie nie bardzo podoba:) . No w następnej odsłonie wysmaże już coś godnego mojej "klasy" :) pozdrawiam :)
Maurycy Lesniewski, trzymam kciuki i gratuluję postępu :)
Świetny wiersz. 5
Dzięki Fan. pozdrawiam
Piękny wiersz. Mam takie wrażenie, że my tesz po trochu jesteśmy tymk ptakami.
5
Bo te ptaki to ludzie. Zielony las to Polska.
Maurycu, u ciebie Polska to las (czytałeś moźe Starą baśń - i nie mam ty na myśli, broń Boże, filmu?), u mnie - pole rozmazywane deszczem. Chciałam ci tylko napisać, że jest w twoich tekatach mnóstwo ciepła. Nawet jeśli opowiadasz hostorię tragiczną, robisz to jakoś tak... marzycielsko. I nawet te powtórzenia, których jest tu masa, bez których tekst spokojnie nic by nie stracił, nie raźą przy tym cieple. A może dziś mam taki dzień?
Motorówka czytałaś to i nic nie znalazłaś tylko powtórzenia, które Cie nie rażą? :) Czy ktoś sie dorwał do Twojego konta? Nie poznaję koleżanki? :) Chyba nie napisałaś właśnie, że Ci sie podoba? :) Musisz koniecznie przeczytać jeszcze raz jak będziesz miała inny dzień bo zacznam sie naprawdę martwić:) A poważnie, to cieszę sie, że zajrzałam i dzięki za kom. Pozdr :)
Maurycu, Morycu, ja zawsze szczerze ;)
Też mam takie gniazdo, do którego nie mogę wrócić. Wiosną znalazłam pomiędzy drzewami gniada, które zbudowane były jedno na drugim. Naliczyłam ich około trzech. W tym roku nie powstało następne. 5
Ja swoje właśnie ocieplamy, ale to już nie "w zielonym lesie". Dzięki, że zajrzałeś :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania