Ziemia
Godziny lecą, lata mijają.
Życie się zmienia, a ja cały czas taki sam.
Ludzie przychodzą, odchodzą,
Są niczym krople deszczu pochłaniane przez suchą ziemię.
Może to ja jestem tą ziemią?
Wszystko dookoła się przeinacza;
rośnie, kiełkuje, opada i umiera.
Wszelkie trawy, kwiaty, chwasty i drzewa
Trzymają się ziemi bardzo mocno.
Może to ja jestem tą ziemią?
Czas mija, rośliny przemijają razem z nim.
Kiedy opadną, wyschną i nie pozostanie po nich żaden ślad,
Nikt nie będzie pamiętał, że kwiat rósł dokładnie w tym miejscu;
Po czasie patrząc na ziemię nie będzie nic widoczne.
Może to ja jestem tą ziemią?
Rośliny zapuszczają korzenie głęboko w ziemi,
Kiedy usychają to podziemnych pędów nikt nie wyciąga.
Z czasem ziemia je pochłania, ale dalej zostają w niej puste korytarze;
Które powinny być zapełnione, a jednak wieje w nich nicością.
Może to ja jestem tą ziemią?
Kiedy z biegiem czasu ziemia wyprze pustkę pozostawioną przez korzenie,
Czuje się od środka nowa, czysta, zadbana i dumna.
Jakiś chwast nie wygrał z jej wewnętrznym ideałem, znów jest wręcz idealna,
Ale co z tego, skoro zaraz wiatr przyniesie nowe nasiona w to miejsce...
Może to ja jestem tą ziemią?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania