Ziemia

Tam gdzieś na południe od nikąd

Tam gdzieś gdzie kończy się wrzask

Gdybym tak szła nie licząc swoich kroków

Gdybym tak ślady na puchu śnieżnym

Swoje tylko zostawiała

Swoje tylko myśli słyszała

Czy też ciszę w głowie pokochała

Byłabym już sama

Gdzieś za równikiem

Tuż przed biegunem

Gdzie kompas szaleje

Kierunków określić nie zdoła

Tam gdzieś

Gdzie dzień z nocą

Nierówno dzielą się swym życiem

Tam gdzieś gdzie świst nie napawa dreszczem

Gdybym tylko mogła

W zorzy polarnej się zakochać

Jak jej nie kochać

Gdy gwiazd wielkość

Moją mizerność przypominają

Jak jedną sekundą jestem

Jak jednym wydechem Wszechświata

Jak jedną kroplą podczas gwałtownej burzy

Gdybym tak z bieguna skoczyła

Tam gdzieś poza ziemię

W orbitę

Jak niewidzialna

Ulotna

Nie odnaleziona

Zapomniana bym sie stała

Tam gdzieś wśród gwiazd

Na ziemię zerkała

Jak i ona mała się stała

Tak krucha

Tam gdzieś

Tak kruche istnienia

Tam gdzieś na lewo i prawo od równika

W wyobraźni swej ziemie na pół podzieliła

Ujrzała serce tak słabe

Zdeptane przez kruche istnienia

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sylwek ponad rok temu
    ☆☆☆☆☆

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania