Ziemia się śmieje
Wszyscy patrzą.
Ich oczy jak gwoździe wbijają się w moją skórę,
zostawiając dziury, przez które uchodzi ciepło.
Mogłabym powiedzieć, że to przypadek,
ale śmiech pęka jak szyba w zimie,
zostawiając mnie nagą, przejrzystą, niczyją.
Moje imię w ich ustach brzmi jak skaza,
jak błąd popełniony przez zmęczonego boga,
który nie miał już siły poprawiać ludzkiego szkicu.
Czy można wymazać siebie tak łatwo,
jak kredę z tablicy?
Ziemia się śmieje.
Słońce obnaża moje słabości,
rozciąga je na bruku,
żebym widziała, jak powoli umierają
przed ciekawskim tłumem.
Już nie krzyczę.
Głos to tylko echo w cudzych gardłach.
Złapałam ciszę jak chorobę,
teraz przenika mnie do szpiku.
Zasnę i nie wrócę.
Niech śmieją się dalej.
Komentarze (9)
Bardzo ciekawy wiersz i bardzo inny, gratuluję :)
Wszyscy "oni" to taka paskudna moda na anonimowość, zagadkowość. To tak, jak, u wielu poetess, równie anonimowe ptaki. Są ale nie bardzo wiadomo czy kraczą czy ćwierkają. Można by uznać, ze prawisz o poczuciu nieokreślonego zagrożenia ale Bogiem a prawdą wysoki stopień anonimowości, tajemnicy pozornej, sprawia , że tekst stał się bezrefleksyjny a przez to bezużyteczny.
Piliery, aleś się wyzłośliwił, wstydź się! ( •̀ •́ )
Oni to tłum, a ów może być przyjazny albo agresywny, z wiersza wynika, że agresywny:
'Ich oczy jak gwoździe wbijają się w moją skórę,
zostawiając dziury, przez które uchodzi ciepło.'
A także ciekawski:
'żebym widziała, jak powoli umierają
przed ciekawskim tłumem.'
W wierszu zastosowano piękne porównania:
'ale śmiech pęka jak szyba w zimie,
zostawiając mnie nagą, przejrzystą, niczyją.'
'Moje imię w ich ustach brzmi jak skaza,
jak błąd popełniony przez zmęczonego boga'
I znów wiadomo, że to wredny tłum, bo imię podlirwa brzydko wypowiada, bardzo oryginalne porównanie do skazy.
A ten poniższy kawałek to miodzio!
Już nie krzyczę.
Głos to tylko echo w cudzych gardłach.
Złapałam ciszę jak chorobę,
teraz przenika mnie do szpiku.
Zasnę i nie wrócę.
Niech śmieją się dalej.
'Złapałam ciszę jak chorobę, teraz przenika mnie do kości' - cudeńko!
Theodoros tworzy bardze oryginalne wiersze, stosując ciekawe metafory i porównania. Mało tu takich dobrych twórców jak Theodoros!
Szpilka Wysiliłaś się. Może i potrzebnie. Myślę, że wielu skorzysta z tego co napisałaś, bo analiza naprawdę interesująca. Faktycznie, to wiersz napisany bardzo sprawnie. Nie przeczę. Wręcz potwierdzam. Jednak Twoja analiza ani na jotę nie wchodzi w obszar, który kwestionuję. To przykład sprawnego pisania, który kiedyś określiłem jako "pusty wiersz".
Piliery
Aha :)
Wychodzi na to, że jestem sprawnym pustakiem. Dzięki 😁
Jeśli odebrałeś, że z mojej strony to argument "ad personam" to śpieszę zapewnić, że nic takiego nie napisałem a tym bardziej nie miałem takich intencji. Moja wypowiedź dotyczy wyłącznie wiersza.
co nieco zainteeesował nnie dlatego ponizsze sugestie. Wszyscy, taki termin nie wzbudza zaufania, bo to falsz. Znaczy tyle co nikt. Poetycka licencja ignorancji nie usprawiedliwia. Zostawilbym - patrzą (bez wszyscy) tak, ze ...jak drzezgi.... ciernie etc.
W skórę ( bez moją, co jest oczywistą oczywistością a ty chyba nie tow. Andrzej D. z zaimkujący siebie z luboscią godną Papkina.
Złapałam ciszę... przenika mnie..(bez teraz)
Pisz dalej, ale z dystansem co zmusi cię do poprawek gdyż nigdy nie moze być tak dobrze aby nie dalo się lepiej
Zrezygnowalabym z pierwszych słów i zaczęłabym od:
"Oczy jak gwoździe wbijają się w skórę".
Bo faktycznie ten początek jest niezręczny, za to dalej bardzo mi się podoba.
Wybacz sugestie, Twój wiersz, Twoja decyzja, czy zmieniać coś, czy nie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania