Ziemia to czyściec
Niebo za wysoko.
Piekło za blisko.
A my – pomiędzy.
Z sercem przejętym.
Tu rodzimy się z krzykiem, tu kochamy śmiało,
Tu gubimy siebie i okrywamy chwałą.
Tu zadajemy pytania, co serca rozdzierają,
Czy ból i łzy dusze oczyszczają?
Czyż to nie miejsce oczyszczenia,
Gdzie każdy dzień niesie doświadczenia?
By nie znienawidzić, choć nas ranią
Choć przez nich nasze oczy łzawią.
By nie zgasnąć, choć wokół ciemno
Choć myśli wieczorem mówią tylko jedno.
By nie odejść, choć tak jest prościej
By z każdym dniem próbować kochać mocniej.
Może ziemia to miejsce, gdzie
anioły uczą się płakać.
Demony uczą się kochać.
A dusze oczyszczają się by do nieba wracać.
Komentarze (2)
Pzdr.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania