Ziemowit

Chmury zawisły leniwie jak dym lokomotywy i za nic miały pośpiech, z jakim świat mknął do przodu. Ziemowit zostawił za sobą to, co wczorajsze, już niepotrzebne. Oddając się w posiadanie chmurom, czuł, że szaleństwo jest poza nim. Cieszyła go każda minuta, przebimbana, bezpowrotnie stracona. Najbardziej cieszyły poranki, które były jak modlitwa do dobrego Boga, brak pytań i wątpliwości. Koniec zimy zapraszał do niespiesznych obserwacji.

Ponad las wystrzeliły czupryny brzóz — jeszcze wczoraj ich tu nie było. Samotny dom to dobra pora, by stać się na nowo, urodzić powtórnie.

Ziemowit przymknął oczy. Na białych masztach, w zielonych żaglach brzóz załopotał wiatr.

— Las na końcu świata — obracał te słowa w myślach, rozkoszując się tym, co z sobą niosły. Słowa mówiły o miejscu, z którego dalej nie ma żadnych dróg. Tu był kres podróży.

 

W żaglach łopocze wiatr,

nikogo tu nie ma.

Świat trwa bez pytań.

Średnia ocena: 4.1  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Asteria godzinę temu
    wszyscy mają taki czas w życiu, że chcą jechać na koniec świata. Musi tam być strasznie tłoczno :)
    uśmiecham się pomimo...
  • Beloniusz godzinę temu
    Na liście moich marzeń jest samotny rejs dookoła świata. Nigdy tego nie zrobię, ale lubię o tym marzyć. Z podróżą na koniec świata jest podobnie. Ja się odważyłem, bo nie lubię zatłoczonych plaż i budek z kebabami. Nie ma tu dużo ludzi, gdzie spojrzę - ja ;)
  • Asteria godzinę temu
    Beloniusz
    też lubię odludzie :)
    jest takie powiedzenie: ucieknę na koniec świat, albo mam już wszystkiego dość, chcę wyjechać na koniec świata ....stąd mój komentarz :)
  • Beloniusz
    Wiem :))
  • Sokrates
    Piękny nastrój odludnego miejsca. W dzieciństwie chyba wielu marzyło, by zostać odkrywcą nowych nieznanych odludnych miejsc?
  • Asteria
    Sokrates, ale dlaczego w dzieciństwie? nadal marzą :D
  • Beloniusz
    W dzieciństwie marzyłem o przygodach na Wyspie Skarbów. Odludne miejsca miałem na co dzień, to w nich się chowałem. Myślę, że samotność nie jest stanem duszy tylko chorobą. Dziękuję Sokratesie za miłe słowa.

    Hyhyhy Asie :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania