ZIMA
Czy to zima? Chyba tak,
w każdym razie do nas szła,
ale śniegu nie przyniosła -
wokół tylko mgła.
Jakieś szadzie, jakieś szrony,
nic dokoła się nie bieli,
tylko w szarej tej pościeli
brodzą kawki i gawrony.
A gdzie sanki? Jakie sanki,
te ukryte po piwnicach?
Nikt ich nawet nie odkurzył -
ot, zimowa znieczulica.
Przyjaciółki sanek, łyżwy,
chyba dziś pojeżdżą... Czyżby?
Choć nad ranem coś stężało,
to rozlało się w południe.
Szkoda gadać… Cudnie...
Jakie tego są przyczyny?
Mówcie! Może są dwie zimy?
Ta, której się nie boimy, która przecież do nas szła
i ta, co nam gra na nosie – zima, zima zła!
Komentarze (9)
Wciąż zima, więc aktualne...
Może to nie najwyższych lotów, ale moje.
Kłaniam się nisko wszystkim, miło było poznać, bawcie się dobrze!
A później nastąpi to PRAWDZIWE odejście...
🤣🤣🤣
“… wiersz wygląda na dzieło ucznia z podstawówki i to naskrobane późnym wieczorem, bo sobie przypomniał, że pani zadała na jutro, albo wysłane przez małorolnego w latach trzydziestych do tygodnika Wieś i My, (.)Mam wrażenie, że byłbyś w stanie bez problemu napisać poprawny formalnie (jak to zrobić dowiesz się z internetu).”
☆☆☆☆☆
No bardzo, bardzo, baaardzo!!!
Dziś serduszkowe opowi
jutro także z nami
tak dziękują Owsiakowi
tu zalogowani.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania