"pogrąża w odmętach ciężar kamieni" śliczne. Gdyby było "pogrąża w odmętach kamienie" byłoby słabe i nie oddawałoby terminu "kamienie" jako metafory trudnych chwil. Czytając ten wiersz, widzę człowieka w butach, które może i brudne, ale jednak chronią stopę, a reszta wyrasta bezpiecznie ponad te buty. Kojarzą mi się słowa: „zdejmij sandały z nóg swoich bo ta ziemia jest święta”. Guzik prawda. „Zdejmij sandały z nóg swoich, bo ta ziemia jest bezpieczna” tak to brzmi. W Twoim wierszu ta ziemia jeszcze nie jest bezpieczna. Ty kurdę naprawdę dobrze piszesz Art.
Anonim14.03.2018
Nie, no tak przemyślane komentarze, to naprawdę cieszą. Wielkie dzięki Nachszon za trud i starania związane z interpretacją tego tekstu. To bardzo cieszy, serdecznie pozdrawiam ! :-)
Komentarze (10)
kruszy gniew i niszczy żal
rozświetla ciemne wnętrze... piękne.
Pozdrawiam cieplutko
*zaparło dech w piersi*
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania