ZIMNE
Morze było wtedy zimne.
Nie groźne – zimne.
Takie, które nie reaguje,
bo słyszało już wszystko.
Sól osiadała na kurtkach,
na rzęsach.
Mróz sklejał słowa
w krótkie zdania.
Statek szedł swoim rytmem.
Metal trzeszczał cicho,
jakby ostrzegał,
ale bez nadziei,
że ktoś to zrozumie.
Na mostku mówiliśmy dużo.
Za szybko.
Jakby każdy głos był podniesiony
nie po to,
żeby być usłyszanym,
ale żeby nie zamilknąć.
Wiatr zmieniał kierunek.
Czuło się to w kościach.
Nikt nie chciał
spojrzeć w noc.
Fala przyszła z boku.
Wystarczająca.
Co luźne – poleciało.
Co ciężkie – pociągnęło w dół.
Potem zapadła cisza.
Mróz trzymał ją mocno.
Komentarze (4)
Mróz sklejał słowa
w krótkie zdania
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania