xx

xx

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • Jacom JacaM 7 miesięcy temu
    Dobrze, że jest chociaż kominek ?
  • laura123 7 miesięcy temu
    Prawda? Co by to było, gdyby go zabrakło? Aż boję się myśleć...
  • Jacom JacaM 7 miesięcy temu
    laura123 ciemno i mokro od herbaty ?
  • laura123 7 miesięcy temu
    Jacom JacaM o co Ci chodzi? czepiasz się bo lubisz, czy z jakiegoś konkretnego powodu?
  • laura123 7 miesięcy temu
    Jacom JacaM a może herbaty nie lubisz?
  • Piecuszek 7 miesięcy temu
    peelka lubi chodzić w Twoich wierszach po szkle:)
  • laura123 7 miesięcy temu
    Muszę ją na kamienie pokierować. Dzięki za czujność!
  • befana_di_campi 7 miesięcy temu
    5, bo się wzruszyłam ;)
  • laura123 7 miesięcy temu
    Dziękuję za wzruszenie.
  • Celina 7 miesięcy temu
    To prawda, czasem jedno nieopatrznie użyte słowo potrafi zranić i zrazić do drugiej osoby w związku na całe życie.
  • laura123 7 miesięcy temu
    Czasami świadomie ranimy, szczególnie kiedy zabolą czyjeś słowa... tacy niedoskonali jesteśmy, ale taki nasz urok.
  • Keraj 7 miesięcy temu
    Czasami lepiej nic nie powiedzieć, niż później burzyć mury. 5
  • laura123 7 miesięcy temu
    Pewnie tak, ale na to trzeba mieć nerwy ze stali.
  • Kocwiaczek 7 miesięcy temu
    Nie wiem czemu, ale nie gra mi " i nie widzę nas". Trochę jakby się rymuje z "świat" powyżej i przez to zgrzyta, bo całość jest nierymowana. Może by dać coś na zasadzie "i oślepłam"/"wokół czerń"/ "widok się zatarł"? Coś tego typu bardziej, by mi osobiście pasowało, ale jak zawsze pozostawiam decyzję autorowi. Ogółem dobry wiersz. Zwłaszcza druga. Jakbym o sobie czytała...
  • laura123 7 miesięcy temu
    Kocwiaczku, masz rację, powinnam trochę dopracować... dzięki za motywację.
  • Kocwiaczek 7 miesięcy temu
    laura123, nie ma za co. Skoro przeczytałam, to zostawiam ślad.
  • laura123 7 miesięcy temu
    Kocwiaczku, odrobinę poprawiłam, jak myślisz, lepiej teraz?
  • Kocwiaczek 7 miesięcy temu
    laura123

    nad nami chmury
    wyciągamy ręce po słońce
    lecz dotyk boli
    nawet gdy oczy zamknięte
    i zimno
    od słów które wyrosły murem

    mówisz że umiesz naprawić świat
    jednak pomiędzy
    łykiem herbaty a papierosem
    wciąż chodzę po kamieniach

    niczyja to wina
    po prostu rozbiło się lustro
    i teraz jesteśmy w kawałkach

    Tak to widzę. Trochę ciachnęłam i ciut pozmieniałam. Wybierz co uważasz, lub zostaw jak jest. Chociaż nie wiem czy z piecem nie było lepiej.
  • laura123 7 miesięcy temu
    Kocwiaczku, to ja też poprawiłam coś w ten deseń... kominek wyrzuciłam.
  • Kocwiaczek 7 miesięcy temu
    laura123, wiem, poprawiałam już drugą wersję.
  • laura123 7 miesięcy temu
    Może tak zostawię, bo jak znowu wezmę nożyczki, to już nic nie zostanie...
  • laura123 7 miesięcy temu
    Dziękuję Ci bardzo za pomoc.
    Pozdrawiam.
  • Józef Kemilk 7 miesięcy temu
    Smutne to, a najgorsze jest to, że rada "Pozbieraj się w końcu" tylko pogarsza sytuację.
    Pozdrawiam
    5
  • laura123 7 miesięcy temu
    Bo chyba trzeba przejść wszystkie etapy, wtedy będzie możliwe ''pozbierać się w końcu'', taką przynajmniej mam nadzieję...
    Dziękuję, Józefie.
    Pozdrawiam również.
  • piliery 7 miesięcy temu
    Kominka nie było już kiedy przyszedłem a lubię. Jednak i bez kominka wiersz się dobrze składa. Chodzenie po kamieniach między łykiem herbaty a kolejnym papierosem - dobre.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania