Nie wiem czemu, ale nie gra mi " i nie widzę nas". Trochę jakby się rymuje z "świat" powyżej i przez to zgrzyta, bo całość jest nierymowana. Może by dać coś na zasadzie "i oślepłam"/"wokół czerń"/ "widok się zatarł"? Coś tego typu bardziej, by mi osobiście pasowało, ale jak zawsze pozostawiam decyzję autorowi. Ogółem dobry wiersz. Zwłaszcza druga. Jakbym o sobie czytała...
Bo chyba trzeba przejść wszystkie etapy, wtedy będzie możliwe ''pozbierać się w końcu'', taką przynajmniej mam nadzieję...
Dziękuję, Józefie.
Pozdrawiam również.
Kominka nie było już kiedy przyszedłem a lubię. Jednak i bez kominka wiersz się dobrze składa. Chodzenie po kamieniach między łykiem herbaty a kolejnym papierosem - dobre.
Komentarze (25)
Dobrze, że jest chociaż kominek ?
Prawda? Co by to było, gdyby go zabrakło? Aż boję się myśleć...
laura123 ciemno i mokro od herbaty ?
Jacom JacaM o co Ci chodzi? czepiasz się bo lubisz, czy z jakiegoś konkretnego powodu?
Jacom JacaM a może herbaty nie lubisz?
peelka lubi chodzić w Twoich wierszach po szkle:)
Muszę ją na kamienie pokierować. Dzięki za czujność!
5, bo się wzruszyłam ;)
Dziękuję za wzruszenie.
To prawda, czasem jedno nieopatrznie użyte słowo potrafi zranić i zrazić do drugiej osoby w związku na całe życie.
Czasami świadomie ranimy, szczególnie kiedy zabolą czyjeś słowa... tacy niedoskonali jesteśmy, ale taki nasz urok.
Czasami lepiej nic nie powiedzieć, niż później burzyć mury. 5
Pewnie tak, ale na to trzeba mieć nerwy ze stali.
Nie wiem czemu, ale nie gra mi " i nie widzę nas". Trochę jakby się rymuje z "świat" powyżej i przez to zgrzyta, bo całość jest nierymowana. Może by dać coś na zasadzie "i oślepłam"/"wokół czerń"/ "widok się zatarł"? Coś tego typu bardziej, by mi osobiście pasowało, ale jak zawsze pozostawiam decyzję autorowi. Ogółem dobry wiersz. Zwłaszcza druga. Jakbym o sobie czytała...
Kocwiaczku, masz rację, powinnam trochę dopracować... dzięki za motywację.
laura123, nie ma za co. Skoro przeczytałam, to zostawiam ślad.
Kocwiaczku, odrobinę poprawiłam, jak myślisz, lepiej teraz?
laura123
nad nami chmury
wyciągamy ręce po słońce
lecz dotyk boli
nawet gdy oczy zamknięte
i zimno
od słów które wyrosły murem
mówisz że umiesz naprawić świat
jednak pomiędzy
łykiem herbaty a papierosem
wciąż chodzę po kamieniach
niczyja to wina
po prostu rozbiło się lustro
i teraz jesteśmy w kawałkach
Tak to widzę. Trochę ciachnęłam i ciut pozmieniałam. Wybierz co uważasz, lub zostaw jak jest. Chociaż nie wiem czy z piecem nie było lepiej.
Kocwiaczku, to ja też poprawiłam coś w ten deseń... kominek wyrzuciłam.
laura123, wiem, poprawiałam już drugą wersję.
Może tak zostawię, bo jak znowu wezmę nożyczki, to już nic nie zostanie...
Dziękuję Ci bardzo za pomoc.
Pozdrawiam.
Smutne to, a najgorsze jest to, że rada "Pozbieraj się w końcu" tylko pogarsza sytuację.
Pozdrawiam
5
Bo chyba trzeba przejść wszystkie etapy, wtedy będzie możliwe ''pozbierać się w końcu'', taką przynajmniej mam nadzieję...
Dziękuję, Józefie.
Pozdrawiam również.
Kominka nie było już kiedy przyszedłem a lubię. Jednak i bez kominka wiersz się dobrze składa. Chodzenie po kamieniach między łykiem herbaty a kolejnym papierosem - dobre.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania