Zimowa deprecha
Zimą każdy trochę cierpi,
Ona duszę nam ziębi,
Zimno, mokro i ponuro
Idealnie by jutro,
Przyszła sobie niespodzianie
Ta deprecha która jest stale.
Jak topos, co zimę się pojawia,
Powtarza się i powtarza, ciągle problemy stwarza. I mimo że jest i każdy ją ma, trzeba to przetrwać by latem znowu bawić się i cieszyć do zmroku.
Komentarze (1)
Trochę nieporadne pisanie, poezji to tutaj nie ma. No cóż, trzeba dużo czytać, może kiedyś zaowocuje to czymś lepszym, czego życzę i Tobie, i sobie - jako czytelnikowi.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania