Zimową porą

A mnie zimno i źle, w październikowej mżawce, której krople pod kołnierz wpełzną, płuca zamrożą, serce znieczulą.

 

Nic już, tylko w rzece zatonąć, z mułem się zjednać, rybom na zimę pokarm zapewnić.

 

A mnie zimno i źle, listopadowy obraz oglądać, widzieć jak wszystkiemu do uśpienia dążyć i w chłodzie zamierać.

 

Nic już, tylko drzewo bólem obciążyć, w ciemnym lesie zniknąć.

 

A mnie zimno i źle, przez pluchę i błoto w grudniu się wlec, w plugawej ziemi grzęznąć.

 

Nic już, tylko ostatni dech oddać, mchem zmarznięte kości ogrzać, Matce Ziemi ciało zwrócić.

 

Bo mnie zimno i źle...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania