Zimowe spotkanie
o czwartej nad ranem
najchętniej spotkałam bym się z tobą jeszcze raz,
o czwartej nad ranem
byś złapał mnie za rękę,
mówiąc
„Przy mnie możesz być sobą"
znów bym była
tamtą sobą
tą którą wtedy chciałeś kochać
tyle miejsc wciąż
na nas czeka
złap za rękę mnie,
i prowadź.
Pozaklejam wszystkie rany,
znów zmarzniemy
tamtej zimy
szepniesz mi do ucha
„Jestem dla Ciebie, Kocham Twoje szaleństwo”
będziesz chciał
mnie poznawać
schowam wszystkie
swe demony
a gdy świt zechce nas rozdzielić pójdziemy we dwie
zupełnie różne strony
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania