Zjawiłaś się w ostatnim momencie

mimo skromnej ilości wiosen widziałem zimę na horyzoncie

zbliżała się królowa śniegu by i mnie z ziemi w nicość zgarnąć

albo co gorsza pokryć serce szronem

tego się bałem do tego niestety zmierzałem

mimo że w ogrodzie w rządzie z innymi rosłem

coś zasłaniało słońce spijało całą wodą

zjawiłaś się w ostatnim momencie wyrywając chwasty

podlewając uczuciem, karmiąc swą obecnością

obiecuję być dla ciebie ambrozją

bez pustych kalorii, konserwantów, słodzików i E121

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania