Podoba mi się, szczególnie znaczy, "literatura wyłania się z grafomanii w łeb bita za wyłażenie z ram" - super!6
Anonim09.02.2022
To takie typowi yankowe - może i kicz, napisane w tutejszym edytorze, znaczy, że klimat tu na takie nastrajający. Nie wiem czy nie trąca banałem, no ale nawet, jak trąca, to może się podobać.
Cieszę się, że fraza ujmująca:)
Przypomniała mi się piosenka Lombard- przeżyj to sam- na przekór innym.
Typowe- od nawozu do pilnowania rośliny.
Twoje utwory są madre- a miałam okazję ich wiele- ale ten jest w pierwszej piątce!
Jak zwykle bez oceny- one są bezużyteczne.
Anonim10.02.2022
Łał! Nie będę upraszczał, że "od gówna do owocu". Nie wiem, czy moje utwory są mądre, ale czasem są dziwne, często słabe, ale cytując klasyka, to bywa, że niekiedy mimo wszystko "coś ma", choć nie wiem, czy tak jest z tym - no może być...
Trochę powinienem się ubiczować za to uczynienie Carycy Hope, największą na opowi konsumentką mojej grafomanii. Jak Lombard to spoko, bo spojrzenie obiektywne, bez emocji.
Bez oceny!
Dzięki!
Komentarze (10)
Oj, dobre, dobre! Pozdrawiam 5
Dzięki Marku, sam nigdy nie wiem, czy dobre, coraz częściej wydaje mi się, iż piszę wierszyki banalne - może mam większe oczekiwania, niż zdolności?
mi też się podoba, krótkie i nieprzeciętne.
Nieprzeciętne? Ale to może na tle części tu na opowi wstawianych, choć nie wiem, ja te wierszyki tylko bazgram, ocena nie należy do mnie.
Dzięki!
Podoba mi się, szczególnie znaczy, "literatura wyłania się z grafomanii w łeb bita za wyłażenie z ram" - super!6
To takie typowi yankowe - może i kicz, napisane w tutejszym edytorze, znaczy, że klimat tu na takie nastrajający. Nie wiem czy nie trąca banałem, no ale nawet, jak trąca, to może się podobać.
Cieszę się, że fraza ujmująca:)
Dzięki!
Przypomniała mi się piosenka Lombard- przeżyj to sam- na przekór innym.
Typowe- od nawozu do pilnowania rośliny.
Twoje utwory są madre- a miałam okazję ich wiele- ale ten jest w pierwszej piątce!
Jak zwykle bez oceny- one są bezużyteczne.
Łał! Nie będę upraszczał, że "od gówna do owocu". Nie wiem, czy moje utwory są mądre, ale czasem są dziwne, często słabe, ale cytując klasyka, to bywa, że niekiedy mimo wszystko "coś ma", choć nie wiem, czy tak jest z tym - no może być...
Trochę powinienem się ubiczować za to uczynienie Carycy Hope, największą na opowi konsumentką mojej grafomanii. Jak Lombard to spoko, bo spojrzenie obiektywne, bez emocji.
Bez oceny!
Dzięki!
Fajne po prawdzie:)) Pozdrawiam.
Takie se, ale dzięki za dobre słowo:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania