Złam mnie do końca

Wole słowa od dotyku

Wyszepcz jak bardzo mnie nienawidzisz

Daj mi utonąć w twoich fałszywie miłych uśmiechach

Pozwól wzrokiem zbadać swoją duszę

Chcę poczuć twój oddech na swojej twarzy

Później zapomnieć twojego imienia

Zaprowadź mnie na dno

Nie pozwól mi stamtąd wyjść

Zdrap paznokciami uśmiech z mej twarzy

zabij logikę, pochowaj rozsądek

Zrób ze mną co chcesz

A na końcu złam mi serce

Tak żebym miała o czym pisać wiersze

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania