Złam mnie do końca

Wole słowa od dotyku

Wyszepcz jak bardzo mnie nienawidzisz

Daj mi utonąć w twoich fałszywie miłych uśmiechach

Pozwól wzrokiem zbadać swoją duszę

Chcę poczuć twój oddech na swojej twarzy

Później zapomnieć twojego imienia

Zaprowadź mnie na dno

Nie pozwól mi stamtąd wyjść

Zdrap paznokciami uśmiech z mej twarzy

zabij logikę, pochowaj rozsądek

Zrób ze mną co chcesz

A na końcu złam mi serce

Tak żebym miała o czym pisać wiersze

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Antykryzys tydzień temu

    Brak poczucia własnej wartości prowadzi w ślepe uliczki.

  • Marabut tydzień temu

    Poezja to jedyny przyjaciel któremu można powiedzieć wszystko.Nawet to czego sami sobie bali byśmy się powiedzieć.

  • ireneo tydzień temu

    Mar...
    tej poezji jaką znam, nie powiedziałbym
    "bali byśmy". Nie potrafię traktować jej jak szambo, choć niekoniecznie bywa przyjacielska.
    Wstydzilibyście się, grafomani.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania