Złap ją
Pojawia się i znika.
Jej ciało to nieodgadniona zagadka.
Potrafi płatać figle, nigdy jej nie złapiesz.
Ona nie ma formy, nieuchwytna, niezależna.
Unika sieci, je insekty, na deser zjada serca.
Przygryza wargę, uśmiecha się zalotnie.
Mmm, było pysznie. Prosi o więcej.
Niezaspokojony apetyt
Orchid.Solma
Komentarze (16)
Orchid, co to jest?
Betti złap mnie :))
znaczy ten tego, małe natchnienie i coś totalnie z innej beczki :))) Jednak totalnie moje :)
Apetyt
Coś obrzydliwego no ale...
W rękach trzymała serce wielkości pięści.
Językiem oblizała usta.
Wgryzła się zębami w mięsień.
Żuła i żuła, kiedy przeżute mięso trafiło do przełyku, łapczywie zabrała się za kolejny kawałek :)))
Apetyt rośnie w miarę jedzenie :))
Orchid.Solma popraw
fanthomas nie
Dawno nie czytałem Twoich wierszy, coś poszło sporo naprzód... - logiczne, bo gdzieby miało...
Nie wiem czy coś się zmieniło ;))) ale jedno wiem napewno "popraw" się nigdy nie zmien
:)))
Orchid.Solma, Istnieje pogląd, iż czasowo można, na potrzeby spożycia posiłku, wskazane wytrzeć krew i wciągnąć kły na końcu.
:)))
Pomysł mnie urzekł i też wykonanie bardzo fajne. Dla mnie jest ok. :) 5
Pozdrawiam :)
Okej. Calkiem podoba mi sie do serca, choc mym zdaniem trzeba ogarnac nieco calą forme, ale nie bede sie wpierdalac ze swymi pomyslami - to Twoje.
Nie podoba mi sie to serduszkowanie na koncu, to jakby calosci wedle mefo smaku odbiera powage,jakby dziecko sobie zapisalo w notatniku, przyserduszkowało.
Uroczy chaos.
Ja bym odserduszkowała, bo niby jednak jestesmy portalem literackim. Nie utrzymujemy poziomu, rozmawiamy o lekach, wyzywamy sie od niemytych świń I serduszkujemy. Coż..
I tak dziwie sie ze opowi wchlonelo Ciebie, userkę nową, bez wiekszych dramatow.
Bo tu co drugi (ja tez to przechodzilam) odpierdala na wejscie szok w stylu ,,co to jest, ja żem chciala le portal le literacki, a to jest jakies GOWNO".
Takie mam po dzis przemyslenia, ze by to bylo mniejsze gowno, a wiekszy portal - wklad muszą wniesc sami userzy.
Wiersza nie oceniam.
Takie jaranie się modelem femme fatalne. Gloryfikowanie go. Kojarzy mi się z koszulkami typu: Jeśli nie możesz mnie znieść, kiedy jestem najgorsza, nie zasługujesz na mnie... Itd. Natłok dookreśleń. Za dużo "jej". Tytuł bardzo ciekawy. Wręcz obiecujący. Treść nijaka
Sorrex
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania