Zło
Czy jestem złą osobą ? Dlaczego nie mam wyrzutów sumienia ? Dlaczego jestem zdolna do robienia rzeczy niewybaczalnych ? Dlaczego gdy zaczyna mi się w życiu układać, ja po raz kolejny chcę poczuć zło ? Zło za którym tęsknię. I które sprawia że jest mi jakoś... lepiej... Zło które dostarcza mi dopaminy. Zło sprawiające że przez chwilę nie czuję nudy szarej rzeczywistości. Czuję beztroskę.
Czy jest mi to potrzebne ? Skoro to robię to pewnie tak. Do czego ja tego potrzebuję? Życie składa się z chwil. Chwil ulotnych niczym liść porwany przez wiatr lub słowo rzucone w eter. Złość jest ulotna. Cierpienie jest ulotne. Nuda jest ulotna. Przyjemność jest ulotna.
Jestem świadoma tego że życie i uczucia ludzi wokół mnie to nie zabawa. Jestem świadoma tego że to niszczy mnie. Niszczy moje życie. A moje życie to ja i ludzie dla mnie ważni.
Tylko że... tym razem jest inaczej. Tym razem jestem odpowiedzialna też za czyjeś życie. Życie małej dziewczynki zależnej od mamy. I taty. Istoty która jest ufna i krucha. Życie małej, niewinnej istotki która nie zna jeszcze świata. Nie wie jak boli zdrada. Nie wie jak okrutni ale też wspaniali są ludzie.
Gdy moje zło wróciło, nie pomyślałam o niej. Nie miałam w sobie iskry która kazałaby mi się zatrzymać. Nie miałam w sobie myśli że ona jest najważniejsza. Dlaczego ? Bo ważniejsze było zło.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania