"Zło z Podziemi" to interesujący tekst, który oferuje ciekawą fabułę i niebanalne postacie. Autorowi udało się stworzyć intrygujący świat fantasy, pełen magii i tajemnic, a także nieoczekiwanych zwrotów akcji. Główni bohaterowie - Tiana, Kevo i Aro - są ciekawymi postaciami, a ich losy są interesująco poprowadzone. Do tego dochodzi intrygująca postać arystokraty, który przyciąga uwagę czytelnika swoim tajemniczym zachowaniem. Ogólnie tekst czyta się szybko i przyjemnie, a zakończenie zaskakuje i pozostawia czytelnika z niedosytem.
"Obaj byli raczej skupieni na osobie arystokraty, który ich tutaj wezwał. A konkretniej zajmowała ich jego opieszałość. Czekali tu, jeśli" - jak wyrzucisz tutaj i tu, to zgrabniej to brzmi.
"Chodził boso, zwyczajem ludzi z południa i towarzyszyły mu dwie służące," - zwyczajem ludzi z południa trzeba przerzucić na początek albo zrobić z tego wtrącenie.
"Zamilkł na chwilę, odłożył pusty już kieliszek na stolik." - bardziej pasuje "i odłożył": z przecinkiem zdanie jakby się urywało.
"Jedynie jedna chata stała w pobliżu" - takich zestawień, które brzmią podobnie, należy unikać: nie jest to błąd, ale nie brzmi dobrze.
"Drzewa rosnące tu miały z pewnością setki lat, a ziemia po której szli z pewnością pamiętała wiele." - powtórzenie i "tu" przed "rosnące".
Ciekawe co tam znowu chciwość odkopała - a pamiętamy co stało się z krasnoludami z Morii?
Dzięki za wyłapanie błędów. A co do Morii - zło złem, ale tutaj to będzie mniejsza skala
Anonim18.12.2022
Dobry początek. Jest wspomnienie tajemnicy, są negocjacje, czyli wszystko, co być powinno w thrillerach (przypomniał mi się 1408 Kinga, podobnie sie to zaczynało.)
Mnie osobiście nie pasuje cała ta magia, fantasy, ale co kto lubi.
Do poprawy: interpunkcja, literówki, gdzieniegdzie szyk zdań, coś tam jeszcze by się znalazło.
heh, w ogóle nie pomyślałem o thrillerach, gdy to pisałem, ale faktycznie: jest podobieństwo :)
Błędy i tak dalej zapewne są i było to niejako nieuniknione - miałem przerwę i mogłem wyjść z wprawy.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam również.
Podoba mi się całość. Najmniej te ostatnie negocjacje, gdy już wiedzą o jakimś złu ukrytym. Tak jakby nie byli przekonani. Ale to może być tylko takie wrażenie.
Komentarze (10)
"Zło z Podziemi" to interesujący tekst, który oferuje ciekawą fabułę i niebanalne postacie. Autorowi udało się stworzyć intrygujący świat fantasy, pełen magii i tajemnic, a także nieoczekiwanych zwrotów akcji. Główni bohaterowie - Tiana, Kevo i Aro - są ciekawymi postaciami, a ich losy są interesująco poprowadzone. Do tego dochodzi intrygująca postać arystokraty, który przyciąga uwagę czytelnika swoim tajemniczym zachowaniem. Ogólnie tekst czyta się szybko i przyjemnie, a zakończenie zaskakuje i pozostawia czytelnika z niedosytem.
ok. Dzięki za komentarz
Brzmi, jakbyś ten komentarz wygenerował z AI. Żałosne.
SwanSong też miałem podobne skojarzenie, szczególnie że czytałem wiersz, który wstawił, ale uznałem że niegrzecznie będzie napisać to wprost xd
"Obaj byli raczej skupieni na osobie arystokraty, który ich tutaj wezwał. A konkretniej zajmowała ich jego opieszałość. Czekali tu, jeśli" - jak wyrzucisz tutaj i tu, to zgrabniej to brzmi.
"Chodził boso, zwyczajem ludzi z południa i towarzyszyły mu dwie służące," - zwyczajem ludzi z południa trzeba przerzucić na początek albo zrobić z tego wtrącenie.
"Zamilkł na chwilę, odłożył pusty już kieliszek na stolik." - bardziej pasuje "i odłożył": z przecinkiem zdanie jakby się urywało.
"Jedynie jedna chata stała w pobliżu" - takich zestawień, które brzmią podobnie, należy unikać: nie jest to błąd, ale nie brzmi dobrze.
"Drzewa rosnące tu miały z pewnością setki lat, a ziemia po której szli z pewnością pamiętała wiele." - powtórzenie i "tu" przed "rosnące".
Ciekawe co tam znowu chciwość odkopała - a pamiętamy co stało się z krasnoludami z Morii?
Dzięki za wyłapanie błędów. A co do Morii - zło złem, ale tutaj to będzie mniejsza skala
Dobry początek. Jest wspomnienie tajemnicy, są negocjacje, czyli wszystko, co być powinno w thrillerach (przypomniał mi się 1408 Kinga, podobnie sie to zaczynało.)
Mnie osobiście nie pasuje cała ta magia, fantasy, ale co kto lubi.
Do poprawy: interpunkcja, literówki, gdzieniegdzie szyk zdań, coś tam jeszcze by się znalazło.
Pozdrość.
heh, w ogóle nie pomyślałem o thrillerach, gdy to pisałem, ale faktycznie: jest podobieństwo :)
Błędy i tak dalej zapewne są i było to niejako nieuniknione - miałem przerwę i mogłem wyjść z wprawy.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam również.
Podoba mi się całość. Najmniej te ostatnie negocjacje, gdy już wiedzą o jakimś złu ukrytym. Tak jakby nie byli przekonani. Ale to może być tylko takie wrażenie.
Czekam na c.d.
5
cieszę się, że się podobało. Dzięki za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania