Złodzieje
- Huh. Chyba jestem na to za stary... - Wysapał zmęczony, starszy mężczyzna stojący po lewej stronie drzwi.
- Nie gadaj tylko wchodź... - Odpowiedział mu kolega stojący po prawej stronie.
Obydwoje ostrożnie weszli do środka. Panował mrok. Wsłuchali się w ciszę.
- Chyba śpią. - Szepnął pierwszy.
- Dobra, szukaj kuchni. - Odpowiedział drugi.
Przemknęli przez korytarz i przykucnęli przy pierwszych drzwiach. Starszy delikatnie pociągnął za klamkę i zajrzał do wewnątrz. Po środku pokoju widać było kontury stołu.
- Jadalnia. - Potrząsnął głową i zamknął drzwi.
Podeszli do drzwi na przeciwko. Tym razem młodszy zajął się oględzinami.
- Jest. Kuchnia. - O mało nie wykrzyczał.
- To na co czekamy? Wchodź.
Weszli do środka.
- Dobra, szukamy.
- Jasne.
Zaczęli szperać po wszystkich zakamarkach. Brak światła wyraźnie utrudniał zadanie. W końcu jeden z nich natknął się na szafkę ze słodyczami.
- Mam. - Powiedział w ciemność.
Otworzył ją i popatrzył po logach. Po chwili poprzewracał parę paczek żelek i jego oczom ukazały się pianki Twinkies.
- Jest! - Krzyknął.
Drugi od razu do niego podbiegł.
- Już mi ślinka cieknie. Ostatnie opakowanie serii limitowanej Twinkies... Cudowne.
Otworzyli opakowanie i zaczęli wżerać ów słodkie pianki. Nagle zapaliło się światło. Mieszkaniec domu ubrany w piżamę, stanął w drzwiach.
- To nie jest tak, jak pan myśli. - Bronili się złodzieje.
- No wiecie co? Tak beze mnie? Dawać mi tą paczkę trzeba się dzielić.
Właściciel usiadł obok nich i również zaczął zajadać się piankami.
- Moja żona zabroniła mi ich jeść. Powtarzała, że są na ważną okazję, ale czyż to nie jest ważna okazja?
- Jest. - Odpowiedział starszy złodziej.
- Marian? - Żona właściciela weszła do kuchni i spojrzała na trzech siedzących mężczyzn zajadających się słodyczami. - Jak mogłeś?
- To nie tak jak myślisz...
- Oj ja chyba wiem lepiej.
Kobieta podeszła do szafki wiszącej nad kuchenką i wyjęła wałek.
- Chłopcy, pozwólcie tu na chwilę - Powiedziała odwrócona do nich plecami uśmiechając się pod nosem.

Komentarze (27)
Jest i powrót. W dodatku z dobrym opowiadaniem. Nie spodziewałem się takiego zakończenia. Dla pianek jednak warto. 5
Dzięki wielkie, pomyśl może jeszcze nad Górą, straciło to już swój wizerunek, tak jaki był, kiedy miałeś wcześniejszy awatar. Dawało to swego rodzaju mitu i to było spoko. Jeśli znajdziesz jeszcze chęć to napisz część 3 choćby dla jednego czytelnika. Pozdrawiam.
Joker Może kiedyś w dalekiej przyszłości coś napiszę. Choć nie wiem jak to będzie.
Rozumiem
Ciekawy tekst :) Złodzieje a dogadał się z nimi właściciel za to żona wałek im teraz pewnie w dupę włoży ^^
A i daję ci pięć zwiększam do pisania twą chęć :)
Cieszę się
na przeciwko - łącznie
Dawać mi tą paczkę - tĘ
Ciekawy tekst, humorystyczny. Jakoś nie mam weny na długi komentarz, wybacz. 5
Tradycyjnie błędy poprawie jutro. Dzięki
Kiedy widze słodycze to kwice, jak widać pomagają zawierać znajomości :) 5
Dzięki
Bardzo fajny tekst :) 5
Dzięki
Uwielbiam gdy zamiast literek przed oczami mam żywy (rumiany i zasapany) obraz :) Dzięki :))
M'kay
Trzeba mieć talent, aby napisać krótkie opowiadanie, które coś wnosi
5
Dziękuje ^^
Jakie to jest genialne, proste i bezsensowne w jednym :D Cudowne połączenie, skromne w słowna, ale jakże obrazowe. Że tak zapytam: kogo widziałeś pod postacią matki? Jaką twarz widziałeś? - tak z ciekawości.
A jeśli chodzi o całość to oczywiście 2+ ;) :* Oby tak dalej
Chciałem napisać 5... ale przycisnąłem 1, więc się ciesz...
a może 3???
Dzięki chłopie :P nikogo nie widziałem :D
Joker a ja lubię sobie wyobrażać równych ludzi z mojego życia pod postaciami z książki, jakoś łatwiej wtedy mi ich uśmiercić czy zgwałcić ;)
Karo No to może ja też powinienem :D
Joker Polecam ;)
Karo Zrobię taką chamską (bardziej lub mniej) reklamę mojego opka, bo dawno nic nie pisałem i muszę sobie niektóre rzeczy przypomnieć. A że mało kto mnie uczęszcza i poprawia tekst (wskazuje błędy i niewybaczalne naruszenia), to jestem zmuszony pod groźbą rozstrzelania poprosić Cię o choćby minutę spędzoną nad jednym z moich nowszych opek...
Byłbym cholernie wdzięczy :P
Czekałem na to :P Pewnie, przeczytam i postaram się ocenić. Nie jestem jednak ekspertem od błędów i niedociągnięć. Jeśli Ci na tym zależy, to zgłoś się do Ewoile. Jeśli będzie miała czas oraz chęci, to walnie Ci taką pomoc, że od razu poprawisz pisanie, nawet jeśli było już maksymalnie poprawne.
Joker Ok, zgłoszę się ;) choć jej avek jest dosyć straszny i przerażający, a jednocześnie tak bardzo przerażający... ale jakoś podołam zadaniu :P
P.S. Nie proszę o to, żeby tak zsyłać do siebie lud, ale by faktycznie posiąść pewną dodatkową wiedzę :D
Syf
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania