Złość

Złość mnie ogarnia i gniew nieczysty

Ta złość mnie rozpala, niczym mocna szklanka whisky

Najpierw żarzy się - potem płonie.

I pochłania wszystkich

Pali rzeczy, pali ludzi,

I miłość - i bliskich.

I zostaje tylko popiół, pogorzeliska srebrzyste

Wiatr rozwiewa resztki prochu

Mojej dumy - i moich bliskich

Ciężko powstać z tych popiołów niczym feniks złocisty

Lecz to zrobię bez oporów, dla siebie - i dla bliskich.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • zuraw 8 miesięcy temu
    Aż czuć ten żar ! 5
  • AkinaUkai 8 miesięcy temu
    Cieszę się! Właśnie o to mi chodziło ^^

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania