To jest... nie wiadomo co. Bez urazy, ale całkiem bez sensu. " Przyszedł facet do sklepu po trzy piwa. Przy kasie okazało się jednak, że jest ono w promocji 50%, więc szybko, szybko, ruchy, biegiem po kolejne dwanaście. O losie nieznany, o szczęście kochane, zawsze przychodzisz tak niespodziewanie... Och, och, ach, ach...". Tylko że tu jest chociaż jakaś - nawet, jak durna - puenta. Przykro mi, ale nie przekonało mnie to. Po starej znajomości bez oceny
Komentarze (7)
eh znów mi wyszła proza a miał być wiersz
chyba będę musiała trochę nad nim popracować
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania