Złoto kocha diamenty
niespiesznie idzie ulicą
budynki ponuro odbijają się w kałużach
drzewa ucichły
a ona szuka odpowiedzi
w stukocie obcasów
jest pewna melancholia
constans
rozrywanie na części
nici wskazującej drogę
wysupłuje miłość
ze splątanych kabli
instalacji elektrycznej
z przekroczonym terminem
przydatności do użycia
iskrzy tak że widać na drugim końcu miasta
w innym województwie
może nawet kontynencie
blask razi w oczy latarnie
wystawy sklepowe
choinki
nawet brylanty onieśmielone
odwracają wzrok
Komentarze (6)
Te utwory co nie są erotykami albo w minimalnym stopniu to zdecydowanie bardziej mi się podobają.
Poruszenie psychiki podmiotu może być ciekawym kierunkiem
A mi wszystkie wiersze Laury się podobają.
Dziękuję, Cain. Coraz mniej erotyków piszę. Cieszę się, że moje nieerotyczne wiersze trafiają do Ciebie
Florian Konrad Ładnie to tak kłamać?
Laura Alszer↔Taki zaiste roziskrzony tekst. Też pewien kontrast, początku i zaś.
To dodaje uroku. W sensie ogólnym, wiele zależy od czytającego.
No ale prąd nie kopnął przesadnie, a iskrzenie nie wypaliło źrenic.
Czyli pozytywny tekst. Świąteczny taki.💫🤣💫
Dekaos Dondi Tak, pozytywny. Dziękuję, że wpadłeś 😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania