Złotouści

Złe zdania trawią moją duszę

Niczym czerwie rozszarpują ciało

Grzecznościowe zwroty odeszły do lamusa

Pomarszczone słowa uszy drażnią

 

Wróciła dyktatura inaczej odziana

Narzucają jak kiedyś własną rację

Poplecznicy ozdobieni purpurami

Inwigilują żydowskim Pegasusem

Zauszników posadami nagradzają

 

Znikła wolność w granicach hipokryzji

Media rozdrapują przeciwników rany

Niepokorni szykanowani i w jasyr brani

Gadem śmierdzą niespełnione obietnice

Nam pozostały nadzieje i prośba do Boga

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Bożena Joanna 26.08.2021
    A my tam na dole niczym pionki na szachownicy
  • laura123 26.08.2021
    Fakt, tę wariację wokół nas, tylko Bóg jest w stanie zmienić.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania