Złudny szach mat
sięgam dłońmi po gwiazdy i mchy
sięgam dłońmi na zachód i wschód
pośród połamanych gałęzi na których spoczywa wieczna szachownica
drobne palce rozwiązują zagadki
bawią się lupą okrywają płaszczem
lecz gdzie spoczywa prawda moja
gdzie spoczywają dłonie z pyłem gwieździstym
gdzie łaskoczą mchy
prawda jest bliżej niż pokazuje szkło
prawda nie chowa się za okryciem
czarno-białe kwadraty z przypiętą łatką szczęścia i bólu
zastygły w bezruchu w obracającym się świecie
stworzone z żywego organizmu
na stercie połamanych grobów
Komentarze (2)
Bardziej na wierszopodobny twór i powinien być w dziale Wiersze.
Wrócę, jak będzie w tym dziale.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania