zmarzlina
siedziała w kucki a to się działo
nie pierwszy raz zsikała się ze strachu
że może podejść i do niej
ukręcić głowę tulonego misia
a wtedy kap kap
popłynie trocinowa krew
zdradzi ból choć nawet nie piśnie
mamo mamo
opowiedz mi bajkę w której nie kucam
pośrodku kałuży miś
nie przesiąka wstydem że nie umie się obronić
przed światem
kat pieszczotliwie wygładza futerko
podpiera klapnięte uszy
oczy misia lśnią sztucznym blaskiem
lampy rozhuśtanej przez burzę
policzki płoną
przyłóż dłonie by ogrzać skostniałe
nie puszczą do wiosny
Komentarze (57)
hm... aż boli
Ano. Dzięki.
Mocne i bolesne. Dla mnie bardziej proza.
Twoje prawo, JamCi.
Dziękuję.
Według mnie świetnie oddaje strach dziecka, tak mi się wydaje
Dziękuję, Klauduniu.
IgaIga :)
Jak to u Ciebie - skrzy się dowcipem i dobrym humorem.
Musisz zmienić pracę.
Puchacz - aż mi się banan zrobił na pyszczku :D Jak to u mnie - grunt to pozytywne myślenie :)))
Dzięki.
Metafor i budowania obrazów to Ci zawsze zazdrościłem, ale to z pewnością nie jest poezja dla ludzi z depresją :)
Ten wiersz niebezpiecznie balansuje na granicy tanich emocji. Krzywda dziecka, miś krwawiący trocinami... to zestaw łatwo raniący czytelnika. Czy za łatwo, sama nie wiem.
Dla mnie najlepsza trzecia.
Tjeri - na razie nie odniosę się do zarzutu. Poczekam aż mi przejdzie. Nerw.
IgaIga a co za nerw? Nie w temaciem.
Tjeri - na Cię :P
IgaIga aaa
Zbyt stresującą ma pracę, to jej się ulewa.
Puchacz no optymizmem nie tryska od początku. Ale z takim doborem rekwizytów trzeba uważać. Mimo wszystko myślę, że granica nie została przekroczona, ale jest blisko.
Tjeri Nasza Igunia lubi tak się ocierać :)
Puchacz - nie przeginacie czasem?
IgaIga No coś Ty?! Telefoniczna empatia przez nas przemawia :)
Puchacz - właśnie widzę. Idę się obrazić i nie wiem czy i kiedy mi przejdzie. To tylko info. Nie "tani chwyt".
IgaIga Dobrze wiesz, co Tjeri miała na myśli, młody Fochu :)
Że się ocierasz, ale nie przekraczasz.
Puchacz - jeden pies.
IgaIga Pies, to tylko owczarek niemiecki :)
Nie desperuj, bo wiersz jest dobry.
Puchacz - som różne rasy psów. Nie tylko owczarki. I nie desperam*. Nerwa mam.
IgaIga Cmok, cmok, cmok :)
Rasa psów jest jedna. Reszta to rasy zwierząt psopodobnych.
Puchacz - leżę :D
IgaIga Tylko nie kwicz :)))
Puchacz - za późno. W życiu żem niczego śmieszniejszego nie słyszała:)))
IgaIga Nie znasz się, młodzieńcze :)
Puchacz - znam, znam.
IgaIga Tralalala.
Znasz się na misiach.
I żeby nie było, tych trociniastych, choć w zasadzie nie ma różnicy.
Tym samym łby wypchane :)
Puchacz - coś Ci nie służy. Ewidentnie. Mnie święta.
IgaIga ? a co służy Tjebja?
IgaIga Warum?
Tjeri - Wrocław.
Puchacz - boś strasznie nieznośny dzisiaj.
IgaIga Wrocław to piękne miasto, ale dla mnie zawsze męczące było.
Tjeri - raj na ziemi. Azyl dla Igalg i Toyek.
IgaIga Mniód z boczkiem.
Puchacz - (wzdycha zrezygnowana).
IgaIga Ummm... :)
Puchacz - (ponownie wzdycha, a potem z jękiem opada na łóżko).
IgaIga Ee tam... :)
Puchacz - ee tu.
Może się różnimy, a może jakbyś tam pomieszkała, to byś zmieniła zdanie.
Tjeri - bardzo się różnimy. Ale oewnie masz rację. Teraz Wrocław kojarzy mi się z samymi przyjemnościami. Co innego tam żyć, pracować i zmagać się z kłopotami.
pewnie*
IgaIga Lepiej się i spokojniej żyje w małej dziurze zdaniem mym.
Puchacz - mówisz?
IgaIga Uhm, a wiem co mówię, bom dużo-miastowy.
Puchacz - to co Ty wiesz o życiu na zadupiu...
IgaIga Dwa lata mieszkałem na zapadłej wsi na samej wschodniej granicy.
Smutny ten wiersz, ale ładnie napisany.
Dzięki.
arcysmutne
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania