Zmęczenie
Jeszcze trochę
ale to bujda
na resorach
napięty kark
i ciężar
za ciężarem
spływam
jak woda po chodniku
chciałbym już wrócić
do domu
a tu
ciało zabiegane w ślady
wyobraźnia duka coś o tym
że kiedy wróci to się uwali
gdziekolwiek.
Jeszcze trochę
ale to bujda
na resorach
napięty kark
i ciężar
za ciężarem
spływam
jak woda po chodniku
chciałbym już wrócić
do domu
a tu
ciało zabiegane w ślady
wyobraźnia duka coś o tym
że kiedy wróci to się uwali
gdziekolwiek.
Komentarze (3)
Najpierw myśl o wysiłku fizycznym, ale dalej czyta się o innym zmęczeniu ("ciało zabiegane w ślady"). Trud twórczy pisania... rozpisywanie siebie aż po rozpłynięcie?
Bardzo interesujący wiersz, z kolokwializmami i metaforą spięty.
Chyba tak jest. Nie chodzi tylko o pracę fizyczną, ale o pracę nad sobą. Cieszę się, że to właśnie ty Wrotycz napisałeś te słowa. Dziękuję.
Praca nad sobą... o, trudne. Szacun.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania